Tak bawią się dzisiejsze dzieci.

Oświadczam wszem i wobec, że notki mogą być chaotyczne, bo nadal szukam pracy, ale nikt mnie nie chce!

Na oko mają po 11 lat. Tylko zamiast niewinnych, słodkich dziewczynek widzę wymalowane maszkary, które chcą wyglądać jak dorosłe kobiety. Wychodzi to dość żałośnie. Makijaż, krótka spódniczka i wypchany biustonosz to teraz norma. Szczerze mówiąc nie bardzo wiem po co takiej dziewczynce tyle ozdób, pełny make up i wyzywające stroje. Ja zaczęłam się malować na początku liceum, a pierwsze buty na obcasie założyłam na bierzmowaniu. Myślę, że dzieci w podstawówce powinny biegać po podwórku, grać w berka i opychać się lodami do woli. Jeśli użyje się słowa „dziecko” w stosunku do dziewczynki dwunastoletniej, to od razu widzimy grymas na jej twarzy. Przecież powinno się ją traktować jak dorosłą! Bez sensu. To dziecko i powinno się jej to uzmysłowić. Oczywiście też się buntowałam i piekliłam, kiedy mama do pewnego okresu wyznaczała mi godziny powrotów do domu i chciała wiedzieć z kim się spotykam. Teraz jestem jej za to bardzo wdzięczna. W Polsce dopiero zaczyna się fala tych śmiesznych przebieranek, ale to już robi się niebezpieczne.

Starsze dziewczyny, które wchodzą w ten nieszczęsny gimnazjalny wiek to chyba najtrudniejsza sprawa. Ani to dzieci ani dorośli. Jest dużo dziewczyn, które wyglądają bardzo dojrzale jak na swój wiek. Wchodzę do pubu i widzę takie, które wręcz rzucają się na studentów i starszych. Mój znajomy kiedyś tańczył w klubie  z atrakcyjną dziewczyną, po czym ona uświadomiła mu, że ma dopiero 15 lat i musi wracać do domu. Szczęka mu opadła. Jest wiele takich wpadek. Odwrotna sytuacja. Kolega niemal uwiódł studentkę na imprezie. Miał wtedy 16 lat. Szczęście, że nikt nie ucierpiał i w porę wszystko się wyjaśniło. Dojrzały wygląd potrafi zwieść, dlatego właśnie to stanowi tak duże zagrożenie dla dorastającej młodzieży.

Kiedyś szczytem była gra w butelkę. Teraz gra się w „słoneczko” i „pociąg”. To chyba najlepszy komentarz.

36 comments on “Tak bawią się dzisiejsze dzieci.
  1. niedawno widziałem fotkę dziewczynki ok 12 lat ,topless..zdjecie z nk.Byłem w lekkim szoku.Dzieciaki sie lansują na cmentarzach ,w obscenicznuch pozach, a rodzice zadowoleni,bo mają spokój.Tragedia.Nanayo o co hodzi w tej zabawie z „pociągiem”?

  2. przerażające jest to, jak się te czasy zmieniają. jeszcze nie tak dawno samemu było się dzieckiem i nie było nawet opcji, żeby pomyśleć o szwędaniu się po dyskotekach czy ubieraniu jak „stara malutka”. strach pomyśleć co będzie za kilka lat…zapraszam http://www.egzystencjalny-paw.blog.onet.pl

  3. Jak rodzic nie ma chęci i „czasu” żeby z dzieckiem się klockami pobawić czy książeczkę poczytać tylko sadza malucha przed komputerem lub daje komórkę do ręki „masz się pobaw” to niech się nie dziwi, że dziecko przyzwyczaja się, że komputer i komórka to norma i jak się tego nie ma to nie jest się normalnym. A jak koleżanka wstawi zdjęcie z bikini na plaży to trzeba iść dalej, by do tej normy wciąż się wpasowywać. I tak dzieciaki przekrzykują się [metaforycznie] w tej swojej normalności a obok nich nie ma rodziców, którzy by zauważyli, że linia dawno przekroczona. Z resztą ciężko o myślące dziecko, jeśli rodzic głupi i na NK wstawia sam zdjęcie jak pozuje w białych kozaczkach na 20letnim BMW lub przy stole na grillu przy 20 puszkach od piwa i kilku flaszeczkach.

    • Dokładnie tak jest.Net zrobił ludziom kompletne sito z mózgu.Zero poszanowania dla siebie.Żałosne.a co gorsze dzieci tak jak napisałaś przyswająją sobie te same wzorce zachowań.

  4. Dziwi mnie trochę to pomstowanie na 12-latki – to jest przecież trudny wiek, okres buntu, nic dziwnego, że chcą wyglądać na dorosłe. A co do klubów i dyskotek – najbardziej imprezowym i ‚pijackim’ okresem mojego życia był wiek 15-19 lat, czyli wcale nie okres studiów, ale dużo wcześniej. Wyszalałam się i nie żałuję. Jakoś nie wpadłam z żadne uzleżnienie – ani od nikotyny, ani od alkoholu, ani od narkotyków – a wszystkiego próbowałam. W ciążę też nie zaszłam. Skończyłam dobre studia. Dlatego myślę, że nie warto krytykować nastolatków – to po prostu jest ‚wiek głupoty’ który potem przechodzi jak ospa. Im wcześniej się to przejdzie, tym lepiej.

    • Życzę Ci,aby kiedyś jeden z nich ‚dla zabawy’ nie rozbił ci np butelką głowy.Kiedyś były pewne ramy zachowań.Swiadomość kary,konsekwencja a teraz czesto szkoła ,rodzice przyzwalają na wszystko.Język nastolatek stał sie wulgarny,w szkoiłach przemoc jest na porządku dziennym.Niestety coraz czesciej stosowana przez dziewczynki(wzrost o 200 % w minionych 5 latach .Niektórzy twierdza ,ze rodzice nie mają czasu.Musza zarabiac.Po co więc płodzili dzieci skoro teraz nie maja czasu ich wychowac?Absurd kompletny.

    • Ze jest to wiek glupoty to prawda. I nie wszyscy wyrastaja z tej glupoty niestety. Imprezowanie imprezowaniu nie rownie. A dzieci,ktore sa efektem tych imprez sa najczesciej problemem dla dziadkow.

  5. To wina wychowania bezstresowego, oraz brak praw dla nauczycieli wzgledem krzyczenia na uczniów gdy źle się zachowują. Teraz dzieci są bezkarne ale za to dorośli na umór. Nawet klapsa lekkiego w pupę nie można synowi dać. Chory ten naród.

    • Nauczyciel ma status funkcjonariusza publicznego a za napasc na niego czy zniewazenie grożą sankcje karne.Niestety szkoiły czesto go nie wspierają z obawy o dobrą opinię a sami rodzice z reguły stają murem za swoimi’ milusinskimi”..Dobrym rozwoazaniem byłoby zawieszanie w prawach ucznia na okreslony czas .

    • Ja tylko słyszałam o słoneczku. Nie do końca wierzę w prawdziwość historii, aczkolwiek kto wie… Kilka dziewczyn (nie pamiętam, ile, gdzieś było napisane) kładzie się na podłodze. Chłopaki z każdą po kolei uprawiają seks, a ten, który „skończy” ostatni, przegrywa. Na pewnym blogu było to dokładniej opisane, ale jak powiedziałam – równie dobrze może to być po prostu anegdota z ulicy.

  6. Niedawno widzialam panienke na ok 12 lat, ktora miala na sobie tzw krotkie spodenki, ktory raczej nalezaloby okreslic jako stringi wyciete i z tylu i z przodu. No po prostu goly tylek do krotkiej bluzeczki. Zastanawialam sie kto jest mama tej malolaty i jak to mozliwe, ze ona w takim stroju znalazla sie na ulicy? Albo rodzicow nic kompetnie ich dzieci nie obchodza, albo smarkate wychodza z domu jak pensjonarki, a pare metrow za rogiem robia z siebie zdziry. Tylko w dalszym ciagu ciekawa jestem mamy takiej panny. Jak ja wychowuje skoro dziewczyna uwaza taki styl za ladny i atrakcyjny.

  7. Witaj, Nanayo! Na punkcie obcasów bzika dostałam tuż po gimnazjum, jednak wolałam swoje trampy i trekkery. Obcasy, a raczej koturny, z hukiem wkroczyły w trakcie studiów. Również dopiero na studiach zaczęłam eksperymentować z robieniem makijażu. Gdy dostrzegam dziewczyny poniżej 18tki (na oko) wytapetowane i odstawione jakby pod latarnię szły dawać, zastanawia mnie, czy ja w ogóle robię makijaż, czy raczej macham pędzelkiem „dla picu”. Nie chcę wiedzieć, co będzie w drugiej połowie dekady, skoro już teraz 12latki każą się traktować jak dorosłe panienki. Moja 15letnia siostra wciąż ubiera się dziewczęco (DZIEWCZĘCO, nie zdzirowato), nie ma na twarzy kilograma make-upowego gipsu, zresztą, sama jej niekiedy tej niemalże anielskiej twarzy zazdroszczę >D *demoniczna mode on* Oj, zedrę ją z niej, zedrę, taaak, dostanie ode mnie twarz jakiejś cholernej abominacji… Ok, ok, już przestaję. *demoniczna mode off*

  8. Sama znam taka dziewczynke. Obecnie nie ma 14 lat ale 2 lata temyu gdy ja zaobczylam wygladala spokojnie na 16 moze 17. Dopiero gdy poznalam jej prawdziwy wiek bylo to dla mnie wstrzasem. Sama mialam 12 lat i wiem jak to jest miec 12 lat bo to nie bylo tak dawno calkiem i szczerze mowiac nie przypominam sobie rzeczy typu makijaze czy seks?! Malowac zaczelam sie na studiach a krotkie spodncizki i odlosniete ramiona nosic w wieku 23 lat !!!!!!!! Wczesniej uwazalam ze to nie przystoi bo jestem gowniara. Dzis mam 26 lat i chodze ubrana mniej wyzywajaco niz te nastolatki. Czasem mijam takie na ulicy, jestem w szoku, mysle ze spokojnie ktos mogly zamienic nasz wiek – im dac 26 a mi 16. Dziewczynki 14 z kopmletnym makijazem , pofarbowanymi wlosami (sama nie farbuje nawet haha !), z wypchanym i stanikami, obmacujace odwaznie chlopcow …..tak jkaby dziecisntwo bylo urawanym filmem. Bardoz czesto tez czuje sie dziwnie mijaja te dziewczeta – przedwczesnie rozkwitle – sama jestem niska i drobna, mam wymiary stopy i ubrania dziecka 12 letniego i wiesz jakie to uczucie kiedy mijam je i czuje sie tak ……mlodo ?! :):):):

  9. TRZEBA ZAUWAZYC ZE KTOS WYCHOWUJE DZIECI W TAKI SPOSOB I SA TO NASI SASIEDZI ZNAJOMI ITD NIESTETY PRAWDZIWA MILOSC SZACUNEK DO SIEBIE ODCHODZI DO LAMUSA KIEDYS PIERWSZY POCALUNEK TO BYLO WYDARZENIE O KTORYM OPOWIADALYSMY KOLEZANCE Z WYPIEKAMI NA TWARZY SEX BYL DLA PROBY MIESIAC PRZED SLUBEM A TERAZ PANNY W WIEKU 15 LAT MAJA ZA SOBA SETKI STOSUNKOW Z MEZCZYZNAMI KTORYCH WIDZIALY RAZ W ZYCIU W WIEKU 20 LAT TO ZMECZONE ZYCIEM WYPALONE I ZNISZCZONE KOBIETY KTORE JESZCZE MYSLA O ZABAWIE A W WIEKU 30 LAT ZACZYNA SIE GORACZKOWE POSZUKIWANIE FRAJERA NA MEZA NAJWAZNIEJSZE ZEBY MIAL PELNY PORTFEL A I TAK JEGO MALZONKA ZDRADZI GO W PRACY Z POLOWA DZIALU NIESTETY TO SMUTNA PRAWDA MAM NADZIEJE ZE JESZCZE SA NA SWIECIE KOBIETY KTORE RATUJA HONOR NASZEJ PLCI

  10. Spodobał mi się opis pod zdjęciem :) „Marines” Pozdrawiam, dość ciekawy tekst, brakuje mi w nim jeszcze jednego – agresywnego zachowania tych młodych osób, zwłaszcza na podryw. Potem ludzie trąbią, bo we wiadomościach mówi się o gwałtach!! A owa „młodzież” sama stara się doprowadzić do kontaktu fizycznego…

  11. Rodzice harują do 67 roku życia a wiele jest rozbitych z powodu tułaczki po świecie za chlebem,to rodziny im się rozłażą i takie są skutki tego nie-rządu.

  12. Należy pamiętać, że „ z każdego słowa próżnego, które by wyrzekli ludzie, zdadzą liczbę w dzień sądu. Albowiem ze słów twoich będziesz usprawiedliwiony, i ze słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12, 36-37). A jakie jest dzisiaj słownictwo wśród coraz młodszych dzieci???Dlatego polecam rady praktyczne jak uniknąć piekła. Kto chce skorzystać niech skorzysta a kto nie, to jego sprawa.http://tradycja2012.blogspot.com/

  13. Masz rację i niestety trudno nie zgodzić się z tym, co napisałaś. Mimo wszystko – NIE GENERALIZUJMY. Nie wszystkie nastolatki takie są. Nie wszyscy mają w głowie seks, imprezy i ciuchy. Nie każdy ćpa, pije i pali. Przytoczę kilka sytuacji:1. idziemy z kolegami ulicą w centrum miasta, ja i kilku chłopaków (będąc w mat-infie trudno jest się z chłopcami nie trzymać). Mamy bardzo dobre humory, śmiejemy się i żartujemy. Komentarz pani z tyłu: „Już pijani! jedna siksa z tyloma, w takim stanie, no wszystko sobie da… Kiedyś dziewczyny się szanowały!”2. koło południa, jedziemy z kolegą na galę laureatów, odebrać dyplomy od kuratora za konkursy przedmiotowe. Stoimy na przystanku. I słyszę: „Skandal! Zamiast do szkoły, to się migdalić po tramwajach będą! Jaka suknia, jakie szpile… To nie przystoi. Wstyd, ta dzisiejsza młodzież.”3. wracamy z chłopakiem z nocy filmowej nocnym autobusem. Dowiaduję się o przykrej dla mnie rzeczy i zaczynam płakać. On mnie przytula i mówi: „poradzimy sobie ze wszystkim, obiecuję, będzie dobrze kochanie”. W tym momencie jakaś urocza starsza pani, niemalże wrzaskiem na cały autobus: „no tak, najpierw to się pieprzyć po kątach, w ciążę zajść a teraz beczeć!”.To rani. Nie jestem jedyna. Mam wokół siebie masę rówieśników myślących podobnie.Nie, nie chodzę na co dzień na obcasach, nie ubieram się ani nie maluję w sposób wyzywający. Więc czym sobie zasłużyłam na takie oceny? Datą urodzenia?Popadamy w PARANOJĘ. Młodzież zła, młodzież be, a gimnazja to hodowle narkomanów. Jasne, że na 10 mijanych dziewczyn łatwiej zwrócić uwagę na dwie ubrane jak dziwadła, niż na 8 normalnych. Ale czy światłe, porządne i cnotliwe starsze pokolenie mogłoby przystopować w ostatnio modnym mieszaniu wszystkich nastolatków z błotem?

    • Napisałam taką notkę, gdzie bardzo mocno bronię dzisiejszej młodzieży, więc to nie jest tak, że wszyscy sa wg mnie źli. Napisałam oczywiście skrajne sytuacje i może to wydaje się trochę przerysowane, ale sporo (szczególnie)dziewcząt tak właśnie się nosi. Makijaż, wysokie obcasy i wulgarność, która zaczyna mnie przerażać. Nie jestem jakimś wzorem moralności żeby ustalać co powinno się robić a czego nie, ale to, co obserwujemy na ulicach zaczyna przeradzać się w jakąś plagę…

  14. popieram ! to co się teraz dzieje jest wręcz przerażające..osobiście znam taki przypadek, moja koleżanka ma młodszą siostrę, którą z jakiś rok czy półtora temu zauważyłam z pomalowanymi rzęsami nie wspominając o tym, że obecnie idzie do 4 klasy..to wtedy była 2/3? … a teraz również paznokcie wymalowane bo jakby inaczej..i do tego grymasi i wybrzydza jakby była wielką znawczynią mody i jakby to miało teraz największe wrażenie..wręcz mnie przeraża..Osobiście jestem w liceum i potrafie się nie malować i chodzić tak bez żadnego problemu itd a widok wytapetowanych gimnazjalistek, palących i pijących przyprawia mnie o mdłości..

  15. Zastanawiam się często czym to jest spowodowane – czy czasy się zmieniły? Czy raczej wizerunek dzisiejszej młodzieży kreowany jest w mediach. Jestem daleki od teorii spiskowych w mediach. Ale nie da się ukryć że dziś dzieciaki gonią za czymś czego bardzo często nie są w stanie dogonić. Gonią za swoim wizerunkiem, któremu nie są w stanie sprostać.

    • Powszechniejszy dostęp do netu idzie w parze z upadkiem norm.Brak autoretetów.Bo i któż? Kłamiacy,skom,promitowani co rusz skandalami politycy,skalani pedofilia i zyciem w zbytku ksieza czy rodzice nie mający czasu?Niełatwo o zagubienie w swiecie necącym konsumpcja ,hedonizmem.Mówioacym Musisz byc wciąż na czele..Nie masz tego,owego..nie ma cie tu i tu?Nie istniejesz,giniesz w tłumie!Smutne to,ale prawdziwe.Nijakosc i kicz zastapiły normy,rzeczy wazne i wartosciowe.Teraz one są’obciachowe” a trzeba byc cool and trendy.Sprzedac swoje ciało na pierwszej imprezie,walnac fote na nagrobku,napisacx na blogu iczy profilu Pier..co o mnie myslicie.Jakie czasy taki lans.Wiedza,madrosc idzie do lamusa.liczy sie chamstwo ,gresja i wygadnie bez poszanowania dla innych.

  16. Bardzo przerażające jest to, jak się zmienia polska rzeczywistość, jak się zmieniają „dzieci”. Za moich czasów, rocznik90., nie było mowy o jakiś imprezach do rana z duża ilością alkoholu albo innych środków odurzających. Wyjście na podwórko, pogranie w berka, chowanego, klasy, kalambury, podchody itp. a nie takie cos co jest teraz. Porażka jednym słowem. My nie płakaliśmy, że nie mamy telefonów, nie było tak dużo komputerów, a „spiknięcie” się na dwór było przyjście do kogoś do domu z zapytaniem. a teraz ci „dorośli” dzieci to tylko internet i imprezy. A potem przypadki, że dorosły uwiódł dziecko, a nawet ją zgwałcił…. Przecież wyglądała na dorosłą… Brak słów… Pozdrawiam! p.s.długo mi zajęło odnalezienie Twojego bloga :P Zagubiona!

  17. Ja pamiętam, że biegaliśmy po podwórku, udawaliśmy, że krzaki do dżungla a z patyków budowało się schronienie. Dzisiaj place zabaw pustoszeją, bo dzieciaki gapią się w ekran laptopów i normalnie głupieją. Jestem wstrząśnięta !Miło, że szukałaś :)Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS