Swingowanie, czyli recepta na nudę w sypialni.

Było już o wolnych związkach, ale wpadłam na pomysł, żeby tym razem opisać swingowanie. Mam na myśli zapraszanie do związku osób trzecich. Chodzi tu oczywiście o seks i mocne wrażenia. Przyznam szczerze, że o tym zjawisku nie miałam pojęcia do czasu, kiedy przeczytałam blog pewnego mężczyzny, który z wielkim entuzjazmem zachwalał swingowanie. Mimo, iż podobno bardzo kocha małżonkę, to po pewnym czasie wkradła się do ich sypialni nuda. Postanowił więc poszukać innej pary, z którą będą mogli się „zaprzyjaźnić”. Nie jestem pewna, czy jego żona miała dokładnie takie samo zdanie na ten temat, ponieważ gdzieś między wierszami dostrzegłam jej początkowy bunt i niezadowolenie z tego pomysłu. Podejrzewam, że kobieta gdzieś tam głęboko dusi w sobie wewnętrzny sprzeciw, żeby nie rozczarować swojego mężczyzny. To jednak tylko moje przypuszczenia. Po pewnym czasie w końcu spotkali się z upatrzoną parą i ponoć było całkiem przyjemnie. Tak jak myślałam, pojawiły się kłopoty i jednak wyszły na wierzch prawdziwe problemy pary. Nie można przecież seksem zatuszować wszystkiego.

Mam na ten temat dosyć jednoznaczną opinię. Jeśli w związku jest miłość i zaangażowanie obu stron, to po co angażować w to wszystko jakieś obce osoby? Sypialnia to miejsce, gdzie para osiąga najwyższy poziom intymności i nie powinno się w to mieszać innych. Może na początku jest adrenalina i dreszcz emocji, ale jak długo? Po pewnym czasie partner traci zaufanie do swojej drugiej połówki i zaczynają się wzajemne pretensje i oskarżenia. Może nie jestem ekspertem od relacji partnerskich, ale wydaje mi się, że mój pogląd jest całkiem logiczny. Nie uważam, aby koniecznym było robienie u siebie w mieszkaniu orgii dla poprawienia jakości związku.

Zwolennicy takich rozwiązań powiedzą, że lepiej, kiedy partner uprawia seks z inną pod okiem partnerki, niż gdyby miał się włóczyć po burdelach. Tylko po co żyć z człowiekiem, który potrzebuje zaspokojenie u innej? Czujesz zapach obcej kobiety na swoim mężczyźnie i to ma być w porządku? Jestem przerażona czasami, które nastały. Mam bardzo duży margines tolerancji dla wielu zjawisk, ale nigdy nie pojmę, dlaczego mam nazywać zło dobrem.

28 comments on “Swingowanie, czyli recepta na nudę w sypialni.
  1. Moim zdaniem swingowanie jest okey gdy jest się z kimś w wolnym związku. coś na zasadzie fuckin’ friends. jeśli chodzi o małżeństwo stanowczo nie jest to w porządku. tak jak piszesz czasy jakie nastały są straszne, poglądy współczesnych, mlodych (nie mowie ze wszystkich, ale wg mnie zdecydowanej wiekszosci) są przerazajace.

    • Nie jestem pewna czy istnieje coś takiego jak wolny związek. Związek już w samej nazwie zakłada, że jednak oddaje się na wyłączność komuś w mniejszym bądź większym stopniu, ale jednak. Jeśli robi to kilka osób, które nie są w bliższej relacji z jedną wybraną osobą to ok. Moim zdaniem jednak to nazywa się inaczej niż swingowanie :)

      • Swingowanie najlepiej sprawdza się u zgodnych par z bardzo długim stażem. Nie ma już ognia, może i miłości (więc nie pojawia się zazdrość), ale jest przyjaźń. Być może sama kiedyś się przekonasz, bo póki jesteś młoda, masz inną perspektywę. A może nie – w końcu ludzie są różni ;). Pozdrawiam serdecznie.

  2. Myślę Nanyo,że w jakimś sensie mamy obecnie powtórkę Rewolucji Seksualnej zapoczątkowanej pod koniec lat 60-tych we Francji.O ile jednak tamto zjawisko było wyrazem buntu przeciwko wojnie,chęcią odreagowania okrucieństwa Holocaustu i naturalną konsekwencją ewolucji społeceństwa ,które miało dośc ciasnego gorsetu moralnego.Obecnie mamy przykład degrengolady moralnej.Zaniku i negacji wartosci.Wolnosc wyraza się w opluwaniu autorytetów(co drugi nastoltek robi sobie fotkę na ..cmentarzu czy z symbolem I F..ck JP 2.i umieszcza na portalu społecznosciowym.fotki rozneglizowanych panienek tez nie sa juz czyms wyjątkowym.Fakt bycia tolerancyjnym nie oznacza,ze musimy wszystko bezkrytycznie aprobowac.Jak będą wychowane dzieci ze związku małżenskiego w którym miłosc fizyczna,jawny seks na boku jest na porzadku dziennym?Gdzie nie liczy sie miłosc,szacunek?Zgodzę się z Tobą ,zer nie ma czegosc takiego jak wolny zwiazek jest to po prostu eufemizm,jawne akceptowanie zdrady zwanej”odswiezaniem czy uatrakcyjnianiem”zwiazku .Tuszowaniem faktu ze partnerzy nie potrafią byc dla siebie wystarczajaco atrakcyjni czy wyjatkowi.Gorzkie,ale prawdziwy consensus.Istotna jest tu tez kwestia pewnej wrazliwosci,uczciwosci wzgledem siebie i partnera.Swiadomosc ryzyka jaka się wiąże ze współzyciem nie tylko z własnym partnerem.Osatnio czytałem raport WHO.Wynika z niego,ze w Europie coraz trudniej zwalczać..żerzączkę.Chorobę weneryczną ,która zbierała swoje żniwo choćby u schyłku 19 wieku.Pewien niewielki procent populacji męsko damskiej jest skazona preferencjami genetycznymi warunkującymi zdradę i rozwiazłosc.Co jednak z resztą? Wygoda,egoizm i hedonistyczne nastawienie do zycia najpewniej.Rózwi9ez nie wyobrazam sobie dzielenia swojej drugiej połowki z kims innym.Daleki jestem tez od maralizatorstwa czy zagladanai innym do łozka.Myśle po prostu ze zjawiska negatywne -w naszym subiektywnym odczuciu-mamy prawo nazywac po imnieniu i krytkowac tak jak inni mają prawo przy nich trwac.

  3. Rany,drugi dzień z rzędu u mnie plucha,zimno i paaadaaa..A Ty pewnie masz Nanyo słoneczko jakieś fajne:) Życie..;)Myślę o tej tolerancyjnosci jeszcze.Obecnie jak człowiek jest przeciwny kolejnemu meczetowi to znaczy ,ze nie jest tolerancyjny,jak mu przeszkadza mieszanie się kleru do prywatnosci czy polityki to jest antykoscielny i przeciw Bogu chocby był i wierzący,zresztą wyznanie,scislej jego wolnosc gwarantuje Prawo Miedzynarodowe,nie tylko konstytucja.jesli biernie godzimy sie na wszystko,bez krzty krytyki to równoczesnie cos aprobujemy i dajemy nasze społecznie przyzwolenie.Idsąc tym torem winnism sie godzic na nazim,pedofilię,przemoc domową,bo przeciez kazdy ma prawo robic co chce..paranoja.Wiernosc zasadom i wartoscio ma sens jesli ich bronimy.Mówimy NIE ,gdy cos na m nie odpowiada,nie godzimy się z okreslona ideologią,zjawiskiem,zachowaniem.Ogrom ludzi podchodzi jednak teraz bezrefleksyjnie do tego co narzucają im media,otoczenie.Jakm ktos nie ma fejsa to nie jest swiatowy czy postepowy jakbysmy nie mieli prawa byc prostu sobą.Cenie cie za to,ze jestes szczera.Ucziwa w tym co robisz i jak zyjesz.Bez zbednej hipokryzji i zadecia.Mysle ze mało takich osób jest teraz.Miłego popołudnia.

  4. Piernikowo również pływa :< Myślę, że niestety to są konsekwencje naszych czasów i nie da się jednocześnie utrzymać takiego tempa postępu w społeczeństwie i życzyć sobie, że wszystko będzie dobre. Trzeba mieć świadomość, że ceną za rozwój jest również występowanie wynaturzeń i różnych innych dziwnych wypaczeń. Kiedyś pewne słowa: rodzina, miłość, lojalność znaczyły zupełnie co innego niż dziś. Smutno mi, kiedy o tym tak myślę, ale taka prawda.

    • Znam w swoim otoczeniu osoby dla których jednak te wartości słowa nie są tylko czczym frazesem:)Nie dalej jak wczoraj Wydarzenia pokazały materiał z którego wynikało,że w Belgii ponad 30 % dzieci powtarza klasę.Wsród pieciotatków liczba ta wynosi ok 2000 rocznie.Postęp zatem czy regres?Wrost poziomu zamoznosci ma swoją cenę jaki widac na załączonym przykładzie.Niestety w Po0lsce z roku na roku tez poziom nauczania spada,wrasta liczba wtórnycha anafabetów.Ludzie maja coraz więcej problemów ze zrozumieniem tekstu.Efekt spadku czytelnictwa,okrajania godzin wycofywania lektur i dominacji internetu.Syndrom cywilizacji obrazkowej.Po co sie czegos uczyc,czytac,doswiadczac skoro jest wikipedia.Swiadomie przesadzam :)Widac jednak po poziomie chamstwa,niewiedzy,braku poszanowania jakie narasta wokół ,że blizej wielu regresu i atawistycznychj/askiniowych zachowań niz Tzw Modern Wave.W Niobecne pokolenie okresla sie mianem Null Bock/Zero Chęci w wolnym tłumaczeniu.Problem lezy w braku perspektyw,biernosci państwa,wysokiej biurokracji.Potrzebne byłby więc rozwiazania systemowe,ale nie takie poprzez podnoszenie wieku,bo młody człowiek ucieknie w szara strefę albo wyjedzie za granice jak zrobiło to juz ponad dwa milony ludzsi.Wiesz ze 1 na 6 osób wraca do Polski ze studiów w GB?Motywem jest brak wiary w znalezienie pracy albo przeswiadczenie ze trzeba miec znajomosci na jej pozyskanie.

      • Reasumujac watek myślę,że na codzień wypada nam akceptować ludzkie przywary,by po prostu jakoś funkcjonowaćSwiat byłby nudy swoją droga w jednostajności cahrakterów:).Wiesz mam znajomego,który skłocił się ze wszystkimi wokół.Kazdy kto ma inne zdanie niż on pada ofiarą jego furii i agresji.Generalnie potrafię sie z kzdym porozumie.Nie przeszkadza mi inna orientacja,ateizm czy nastawienie do zycia.Zasadniczo wazne jest to aby ludzie mieli dobrą wole i potrafili okazywac szacunek,którego sami wymagają:)Miłego wieczorka.:)

  5. Traktują nas na tych forach jak debili. Polacy umierają w kolejkach do lekarzy a tu nam tylko wypisują seksualne brednie. Nie dajmy się ogłupić i zaprzestańmy im komentować idiotyczne treści.

  6. TY NANAYA JESTEŚ JESZCZE MALUĆKO DZIEWUSZKO I NIE WIESZ ZA DUŻO O ŻYCIU, A W ŻYCIU ZDARZAJO SIE SYTUACJE O KTÓRYCH FIZJOLOGOM SIE NIE ŚNIŁO….

  7. Nigdy bym nie zaproponował swojej partnerce udziału osób trzecich i nie chciałbym usłyszeć od niej tego . Jest tyle sposobów by umilić seks we dwoje i nie było nudno.

  8. witam, rzadko zdarza mi się zgadzać z opiniami innych, tak dla zasady i czasem na przekór propaguje swoje. Ale nigdy na przekór zdrowemu rozsądkowi, który ewidentnie przebija z Twojego wpisu. W przeciwieństwie do Ciebie jestem mężatką, owszem zakrada się rutyna i swoiste znudzenie, ale dorosłe życie i stabilny związek w którym się wychowuje dzieci wymaga czasem odłożenia marzeń o szaleństwach i wybiegania myślami daleko do przodu-mówię o konsekwencjach podejmowanych decyzji. Ale takie myślenie dotyczy ludzi z wyobraźnią, jeśli się kocha i chce -można znaleźć mnóstwo sposobów na urozmaicenie swojego życia intymnego bez szargania nerwów sobie i partnerowi i zaprzazania elementów obcych. Czasami lepiej aby marzenia pozostały marzeniami.

  9. to kwestia preferencji, niepotrzebnie wiec utozsamiasz swoj swiatopoglad z dobrem a czyis inny ze zlem.Jesli nie smakuje mi kawa to znaczy ze wszyscy ktorzy ja pija sa zli? czy moze kawa jest zla?kumasz czacze?

    • Dokładnie o to mi chodzi. Teraz bardzo trudno jest przeforsować myślenie w kategorii dobra i zła, bo to jest takie staroświeckie i niemodne. Ale moim zdaniem wypaczenie czasami należy nazwać mocno i wyraźnie żeby dotarło. Wszystko można obecnie kwestionować. Nie chodzi tu o oczytanie czy szerokie horyzonty, ale zatarcie pewnych wartości, które kiedyś były oczywiste i nienaruszalne.

      • Nanyo powiem wprost.Jesli ktos chce robic kibel ze swoich genitaliów,zyc jak w jakims tanim pornolu jego sprawa.Dla mnie wazny jest szacunek dla pareterki,wiernosc,jej wyjątkowosc..i vice versa.Równiez wzajemna akceptacja.Ktos mnie uwaza za ciemnogród?ok.Ci „oswieceni i wyluzowani”z reguły robią rynsztok ze swojego życia.Nierzadko uzależniaja się od seksu>przykre jest to,gdy człowiek zaczyna przestwac kontrolowac a miarę wartosci przykłada do długosci fallusa czy wielkosci miseczek.Lub niesaprawdzonych pozycji.Oczytanie i tzw horyzonty tez są wazne,bo pokazują nam drogę.Uzupełniają nasze doswiadczenia.Sens tego co zaczynamy,rozwijamy.Naszych uczuc ,miłosci.Słysze czasem ‚facet to swina”i”Prawdziwej miłosci juz nie ma”Jesli ktos brnie w jakis beznadziejny układ w którymp artner nie bedzie wykazywal inwencji staran,nie tylko w sensie współzycia to co nas czeka?z duzym pradwdpodobienstwem powyzsze stwierdzenia.Bądfzmy sobą i nie dajmy się zwariowac.Pozdrawiam::)

  10. zgadzam się z tobą, ludziom już się w głowach poprzewracało, swingowanie, wolne związki, seks grupowy, to wynaturzenia, wielu facetów próbuje tego pod wpływem porno które strasznie niszczy człowieka, polecam książkę pornoland, która opisuje jak porno zmienia człowieka sprawia ze staje się on niewrażliwy, jak uprzedmiotawia kobietę itp.

  11. Wprowadzenie trzecich osób do seksu to potwierdzenie rozpady związku uczuciowego a pozostanie w związku ekonomicznym lub z przyzwyczajenia i wygody. Oddałam cialo i duszę … są takie słowa , jak jednej rzeczy zabraknie po co mi druga ???

  12. Zgadzam się to jest okropne co się dzieję.I w wiekszości to panowie szukaja wrażeń zamiast jeśli wkradnie się nuda coś wymyślić jakieś urozmaicenie ale we dwoje z tą jedyną.Wydaje mi się że za dużo jest na około o seksie najwięcej w sieci co moim zdanie powinno być zablokowane lub udostępniane za opłatą nie małą.Czy nikogo nie zastanawia co zrobić żeby 12 latki nie były w ciąży przecież to jeszcze dzieci a co z naszymi dziećmi jak dorosną.Wiele osób się oburza ale przez taki dostęp do rożorodności dzieją się takie rzeczy swingowanie -co panom się podoba a może by się zajęli swoimi kobietami jak sprawić im radość i zadowolenie żeby jak najlepiej je zadowolić a nie myśleć o swoich zapotrzebowaniach i na skróty jak nuda to inna.Przerażające !!!!!

    • Wiesz do seksu z reguły trzeba dwojga>Piszesz tak jakby kobiety były bezmyslnym,ubezwłasnowolnionym organizmem.Faktem jest ,że mezczyzni czesto graja a uczuciach,wykorzystują marzenai o miłosci,wrazliwosc.Nie badzmy jednak tak stronniczy.Kwestię dostępu do zakaznych tsci w duzym stopniu moze rozwiazac tzw blokada rodzicielska plus odpowiednie wychowanie .problemem jest cigle brak edukacji sekualnej.proponowany przez ciebie wariant to najgorsze z mozliwych rozwizan.Wszelaka cenzura prowadzi do buntu iłamania zakazów.Nie tędy droga.

  13. też jestem przeciwna. jak ktoś sobie szuka dodatkowych uciech to niech nie angażuje w to partnerki tylko ją lojalnie opuści i da szansę jej na znalezienie sobie normalnego partnera

  14. Nie jestem pewna, czy to zło. Nie odważyłabym się tego tak nazwać. Oczywiście, w naszym środowisku, obyczaje nakazują nam być wiernym duchowo i fizycznie swojemu partnerowi, a często sama rozmowa o seksie w większym towarzystwie jest już nie lada wyzwaniem, ale… Jeśli rozmawiamy o fizyczności – czym różni się użycie wibratora od, przepraszam za wyrażenie – użycia kochanka? W końcu, i jeden, i drugi, to nie jest nasz partner, tylko inny, obcy… przyrząd. A to, że przy okazji jeden powie coś miłego i przytuli, co za różnica? W tej sytuacji jedźmy po całości – gadżety też są złe, bo w jakimś stopniu zastępują nam partnera. Nie wyobrażam sobie, jak, po czasie, gdy wygasną emocje i uniesienia, na nowo je w sobie rozbudzić. Na pewno kajdanki i majtki z trąbką nie sprawią, że znów będziemy się wzajemnie pragnąć tak, jak na pierwszej randce. Osobiście, gdyby mi mój partner ni stąd, ni zowąd zaproponował zabawę z gadżetami, popukałabym się w głowę i i wyśmiała pomysł, bo też bardziej komicznego obrazka nie widziałam, niż facet z pejczykiem… Pewne zachowania w sypialni powinny pojawiać się spontanicznie, i najlepiej od początku związku, wtedy mamy czas na ich akceptację, dzięki czemu w przyszłości niewiele nas będzie mogło zadziwić czy zaszokować. Daleka też jestem od szufladkowania ludzi ze względu na formalność ich związku – aktualnie wiele par decyduje się na życie bez przysłowiowego papierka, i potrafią one ze sobą przeżyć w ten sposób całe lata. Obrączka na palcu nie jest gwarantem wierności, a słowo dane osobie bliskiej powinno być ważniejsze, niż podpis pod oświadczeniem. Wydaje mi się, że piętnowanie jakichkolwiek zachowań z sypialni jest zwyczajnie bez sensu. Mogą nam się one mieścić w głowie lub nie, mogą się podobać, mogą szokować. Najważniejsze jednak jest to, że nikt nas do nich nie zmusza. Każdy z nas ma prawo przeżywać swoje orgazmy po swojemu, i każdego podnieca co innego. Tak, jak jednemu do życia potrzebna jest adrenalina, którą dostarczy mu wspinaczka po skałkach i nurkowanie we wraku Titanica, a drugiemu pełni szczęścia dostarczy stanie przy garnkach i niańczenie dzieci. Ot, każdemu według potrzeb. Swoją drogą, ciekawa notatka. Miło się Ciebie czyta :)

  15. Może jestem staroświecka ( 32 lata), może zbyt bronię swojej intymności, ale nie chciałabym czegoś takiego w swoim związku- nawet jeśliby to miało oznaczać jego koniec. Znam przykłady koleżanek, które chciały być takie hej do przodu, żeby pokazać swojemu facetowi że są na czasie i cool, ale dobrze dla żadnej z tych par się to nie skończyło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS