Jesteśmy narodem hipokrytów.

Będzie krótko i na temat. Jesteśmy narodem hipokrytów, nie czarujmy się. Oto dwa podstawowe przekonania o Polakach, które skutecznie obalamy na własne życzenie.

Polak-katolik. W życiu! Większa część naszych rodaków deklaruje przynależność do wiary katolickiej, ale w niedziele na mszach same pustki. Za to kiedy przychodzi Wielkanoc albo Boże Narodzenie, to nie ma gdzie wetknąć palca. Nie wierzysz, to nie obchodź świąt, które zarezerwowane są dla wierzących. Takie jest moje zdanie. Mam ogromny szacunek dla ludzi, którzy mają inne zdanie na temat Boga, ale apeluję jedynie o zdeklarowanie się co do religii. Uczestniczenie tylko w największych uroczystościach dwa razy w roku to trochę za mało na katolika. Nie wiem czemu, ale ludzie z innych wyznań mają nieco więcej szacunku do religii.

Polak-patriota. Kolejna bzdura. Jeśli za patriotyzm uważamy niechęć do Niemców, to jesteśmy w tym świetni. Nieco wyolbrzymiam, ale może to i lepiej. W tej kwestii wiele do powiedzenia miało samo państwo. Szczycimy się swoją przeszłością i tym jak zwycięsko odzyskaliśmy niepodległość. Niepotrzebnie. Po reformie szkolnictwa i wprowadzeniu gimnazjum, program nauczania historii musiał ulec zmianie i w efekcie najczęściej II wojna światowa jest traktowana po macoszemu lub dzieciaki zaczynają już wtedy upragnione wakacje. Paradoks. To prawda, że powstaje mnóstwo filmów o tematyce wojennej, ale co z tego? Świętujemy rocznice różnych wydarzeń, których nawet często nie znamy. Wywieszamy dumnie flagę, tylko nikt nie zastanawia się już ile znaczy dla nas Polska. Boimy się angażować w różne inicjatywy, wziąć sprawy w swoje ręce. Kiedyś podobno byliśmy zgodni i solidarni. Co z tego zostało?

32 comments on “Jesteśmy narodem hipokrytów.
  1. Polacy z reguły charakteryzują się niechęcią. Wszelaką. Tylko jak tę cechę przerobić na zaletę narodową?;))Pozdrawiam[misshalfway.blog.onet.pl]

  2. hipokryzja,obłuda i fałsz to są cechy naszego obecnego Narodu – wszystko robimy na pokaz a w rzeczywistości jesteśmy pozbawieni tolerancji — ale winę za taki stan naszego społeczeństwa ponoszą władze – celowo nie piszę nasze bo władze to obcy no i przede wszystkim kler też nie piszę kościół bo kościół to my,a świątynie w większości powstały za nasze społeczeństwa pieniądze.Dziwię się że kler się dziwi iż odwracają się od niego ludzie młodzi -pedofilia i homoseksualizm wśród księży to zjawiska na porządku dziennym.Coraz częściej czytamy o wybuchach granatów w kościołach – na razie nie u nas,ale to wszystko tylko odstrasza od chodzenia na msze-bo niby czemu mamy narażać swoje dzieci i siebie samych na niebezpieczeństwo.

    • tu właśnie przejawia się twoja hipokryzja chrzciłeś dzieci, wziąłeś ślub kościelny…? Po co? Żeby ludzie nie gadali?Poza tym Polacy nie są narodem tolerancyjnym i robienie ich takimi na siłę jest hipokryzją!

    • tu właśnie przejawia się twoja hipokryzja chrzciłeś dzieci, wziąłeś ślub kościelny…? Po co? Żeby ludzie nie gadali?Poza tym Polacy nie są narodem tolerancyjnym i robienie ich takimi na siłę jest hipokryzją!

  3. A może poszukać jakichś pozytywów? A nie wiecznie narzekać? I zachęcić innych, czyli zacząć oc siebie?

  4. A może poszukać jakichś pozytywów? A nie wiecznie narzekać? I zachęcić innych, czyli zacząć oc siebie?

  5. ..no i wyłazi ta hipokryzja z narodu….co ma do tego rząd ? Żeby być uczciwym potrzeba Wam ustaw i paragrafów ? A tak sami zachować kulturę to nie łaska ? Mamusia nie nauczyła ?

  6. Społeczeństwo się zmienia, zmieniają się również jego cechy. Na przykładzie własnych znajomych wiem, że dwa razy do roku są po prostu wypychani do Kościoła na siłę przez mamusie/tatusiów/babcie i przeróżne ciotki, którzy uważają „że tak wypada” i nie zawracają sobie głowy tym, czy ktoś wierzy, czy nie. Jeśli zaś idzie o wiedzę historyczną, to możemy podziękować naszemu rządowi, że tak wspaniale reguluje zakres nauczania młodych Polaków. Osobiście NIGDY nie przerobiłam materiału z II wojny światowej w którejkolwiek ze szkół, do których uczęszczałam. Dopiero po ukończeniu liceum, przeglądając swoje książki, mogłam w spokoju, samodzielnie zapoznać się z materiałem, z którym moi nauczyciele „nie mieli szans się wyrobić”.

  7. słuszne logiczne spostrzeżenia ….ale najtrudniej żyć z takimi hipokrytami …. życzę siły w doborze znajomych szczególnie jak będziesz starsza ,zawsze będziesz szła pod prąd ……wiem coś o tym ….bo robię to od 60 lat minus jeden

  8. Ja tam nigdy nie czułem się ani patriotą, ani katolikiem. Wręcz przeciwnie, nie nienawidzę nikogo tylko dlatego, że pochodzi z innego kraju, a swój kraj kocham na tyle, na ile on (=jego instytucje) mnie kocha, czyli mało. Poza tym jestem ateistą i żyję w zgodzie z własnym sumieniem, nie deklaruję o sobie nieprawdy. Więc twoje „jesteśmy narodem hipokrytów” jest takim samym uogólnieniem, jak np. „Polak-katolik”, tyle że na dodatek nieuprzejmym i krzywdzącym.

  9. Patriotyzm? Kiedyś równało się to „Oddaj życie za ojczyznę, za język, za kulturę”. Dziś to tylko pusty frazes. A powinno być tak: dbaj o otoczenie, kraj, język, by być wykształconym człowiekiem (czyt. bądź mądry, nie musisz mieć dyplomu). Dlatego ciśnienie mi skacze jak widzę pierwszych 460 pseudopatriotów…Czy to co czynią można utożsamiać z patriotyzmem?Nie wywieszam flagi i nie nienawidzę Niemców. A jednak dbam by być patriotką. To kraj mnie odtrąca. I morduje we mnie patriotyzm…Co do religii.Co kto woli. Jak kto chce sam oszukiwać samego siebie to proszę bardzo. Mamy wolną wolę. Co do mszy. Można się modlić w domu. Pismo Święte nawet radzi by wejść do swojej izby i tam chwalić Boga. I nie trzeba prężyć się ze wszystkimi w kościele.Ale to tylko moje zdanie…W kwestiach edukacyjnych sugeruję złożyć zażalenie do Trybunałów różnej maści. I zaskarżyć wszystkich Ministrów edukacji z okresu tzw. Wolnej Polski. I położyć nacisk na winy dwóch ostatnich minister ds Edukacji.A dzieciom urządzać tajne komplety jak w czasie wojny urządzali odważni nauczyciele. Którzy nie pozwalali by mowa polska odeszła w zapomnienie.To dopiero będzie patriotyzm na wielką skalę.

    • Z tym patriotyzmem to wielka bida. Bo przeciez patriotyzm w czasie wojny, czy utraty niepodleglosci jest prosty. Oddaj zycie za…. (tu wpisz pasujace). Biorac pod uwage, ze oddajac zycie za…. masz jednak 50% szans na to, ze przezyjesz to i tak calkiem niezle. Gorzej w czasie pokoju i stabilizacji, bo wtedy patriotyzm polega na ciezkiej, zmudnej, codziennej, zwyklej pracy na rzecz spoleczenstwa i wlasna. Ot, uczciwa robota, zaangazowanie w lokalne sprawy, jakies wspolne inicjatywy. A za to medali nie daja, piesni nie spiewaja, na oltarze nie wynosza. Patriotyzm w czasie pokoju nudny jest jak flaki z olejem. A na dodatek, jak tu zrobic cos dla lokalnej spolecznosci, kiedy kazda inicjatywa zaczyna sie i konczy na jednym: Kto bedzie szefem w naszej wspolnocie? Kazdy chce blyszczec, nikt nie chce robic. No i patriotyzm zdechl. Na temat zas wiary i religii wypowiadac sie nie bede, to sprawa sumienia kazdego z osobna. Ja cudzych sumien oceniac nie mam prawa.

  10. 10/10… zapomnialas o slubie koscielnym, chrzcinach dla rodziny itd. No i zal polskiej flagi. Moglibysmy byc dumni zniej jak np.Norwedzy

  11. Nie uważam siebie za wierzącą, mam szacunek do tej religii, ale dwa razy w roku się pojawiam, bo mam dziecko, które ma jeszcze prawo wybrać.

  12. Zgadzam się z tezą tytule, ale mam odmienne stanowisko w sprawie tezy, że święta „Bożego Narodzenia” i Wielkanocy są zarezerwowane dla Katolików. Ja wprawdzie nie obchodzę Świąt „Bożego Narodzenia” tylko Gwiazdkę..Jako ateistka często spotykam sie z oburzeniem, że stawiam choinkę, daję dzieciom prezenty pod nią i jadam tradycyjne potrawy świąteczne..Zatem kilka słów od ateistki która lubi obchodzić święta pochodzące od wierzeń religijnych.. Ja nie obchodzę Świąt w rozumieniu religijnym, tylko korzystam ze związanych z nią tradycji : tj ubieram choinkę, przygotowuję „potrawy świąteczne”, dekoruję dom – ale nie w krzyże i obrazki święta, tylko w mikołaje, choinki i bałwanki,Wielkanocne zaś święta to dla mnie też potrawy tradycyjne, śmigus dyngus dla dzieci, bazie żonkile no i przede wszystkim czas spędzony razem z rodziną.. do Kościoła nie chadzam w ogóle dla klarowności i podobnie jak autora razi mnie hipokryzja tych, co nie wierzą, ale chrzest to musi być i komunia – bo co ludzie powiedzą … Ja dzieci nie chrzciłam, bierzmowanie nie mam, ślubu oczywiście kościelnego też nie i choć mieszkam w małej wsi gdzie jestem bodaj jedyną zadeklarowaną atesitką to nie obawiam się inności, wierzę że za 100 lat Katolicyzm wyginie w PL, ale ja już tego nie dożyję, a szkoda :)

  13. Jesteśmy FAŁSZYWI i nietolerancyjni wobec jak tu wyraźnie widać do katolików , cyganów , innych opcji politycznych do bogatszych itd. Potrafimy z uśmiechem wbić nóż w plecy.No i kłamstwo na każdym kroku .Np tu w tym artykule z chodzeniem do kościoła . Jak przyjdę trochę później to muszę stać bo nie ma miejsc siedzących (miejscowośc liczy ponad 3tyś.)

  14. Nie wiem skąd przywbywasz,a el z jungli na pewno nie, bo wiesz do czego służy internet. Parę ładnych lat temu władza katloicka ustaliłą nowe zasady. Na mszę święta uczestniczyć przynajmnije dwa razy w roku, do spowiedzi świętej iśc przynajmniej raz w roku. Nigdzie nie jest napisane, że dzień święty nalezy święcic w kościele. Niektórzy wolą ten dzień uświęcić, jadąc na piknik w piękną pogode całą rodziną, pośród miłości i radości. Ale ty możesz iść do kościoła dewotko, a potem stac pod blokiem i obgadywać tych, którzy na mszy tego dnia nie byli.

  15. A może Polacy nie są tacy ciemni i wiedzą, że Bóg który wymaga stałej obecności w budynkach zwanych kościołami nie jest prawdziwy, w koncu bóg jest wszędzie, nawet na stronach Gazety Wyborczej :)

  16. co to znaczy zadeklaruj się …żeby mnie prześladowano? to ma być prywatna sprawa czy ktoś wierzy czy nie i ile razy chodzi do kościoła – widocznie ma taką a nie inną potrzebę.

  17. „Nie wierzysz, to nie obchodź świąt, które zarezerwowane są dla wierzących. „Jestem ateistą, obchodzę tzw Boże Narodzenie- przygotowuje świąteczne potrawy, spotykam się z rodzina. Nie przestrzegam żadnych rytuałów kościoła, nie chodzę na pasterki, nie wyśpiewuję kolęd. Stroję choinkę. Co to znaczy „rytuały zarezerwowane dla wierzących”? Choinka to pogański pomysł Germanów i Celtów, dotarła do Polski z Niemiec w XVII w. Wynika z tego, że to katolicyzm zawłaszczył sobie zwyczaj pogański- i ja teraz mam go nie używać? Święta tzw katolickie dawno stały się częścią kultury masowej, w której każdy z nas pływa- sorko, katolicy, ale nie opatentujecie swoich świąt. Z jednej strony narzucacie swoje poglądy na moralność i obyczaje za pomocą stanowionego w Polsce prawa (vide: zakaz aborcji, paragraf o „obrazie uczuć religijnych”, religia nauczana za państwowe pieniądze w szkołach etc) , z drugiej „rezerwujecie” sobie rzekomo własne i tylko wasze rytuały. Boże Narodzenie też zerżnęliście- 24 grudnia to dzień narodzin boga Mitry w cesarstwie rzymskim, nikt przecież nie wie jakiego dnia urodził się Jezus. Kościół niegdyś wpasował w ten dzień jego urodziny, żeby zastąpić w umysłach wiernych niegdyś popularny mitraizm.Zakażesz supermarketom grania kolęd? Przecież nie robią tego z powodów religijnych, prawda? W Polsce obchodzimy też święto konstytucji i święto niepodległości- na pamiątkę konstytucji 3 maja, która wprowadzała monarchię konstytucyjną. Konserwatywni monarchiści powinni więc, zgodnie z twoją teorią, nie obchodzić tego święta i za wszelką cenę iść wtedy do pracy. Narodowcy nie powinni obchodzić święta niepodległości, bo przecież czcimy wtedy oddanie władzy w Warszawie nad wojskiem przez Radę Regencyjną Piłsudskiemu, zawziętemu wrogowi przedwojennych endeków. A 1 maja wszyscy powinniście dreptać do roboty, bo macie w głowach pełne przekonanie, że to święto komunistów, prawda?. Apeluję- Polacy, nie świętujcie dniem wolnym 1 maja, bo nie jesteście komunistami! Nie wolno wam!Jak mam nie obchodzić świat skoro państwo nie pytając mnie o zdanie ogłosiło je czasem wolnym od pracy? Gdyby to zależało ode mnie, świąt tzw. Bożego Narodzenia by nie było. Ale nie zależy. To robię niektóre rzeczy, z tych, które wyście, katolicy, uznali apriorycznie za swoje. Konkretnie te, które akurat z waszą religią mają najmniej wspólnego. P.S. Nie jem karpia, nie lubię. I nic nie przeszkadza mi zajadać się w te dziwne wasze posty mięsem. :)

  18. „Nie wierzysz, to nie obchodź świąt, które zarezerwowane są dla wierzących. „Jestem ateistą, obchodzę tzw Boże Narodzenie- przygotowuje świąteczne potrawy, spotykam się z rodzina. Nie przestrzegam żadnych rytuałów kościoła, nie chodzę na pasterki, nie wyśpiewuję kolęd. Stroję choinkę. Co to znaczy „rytuały zarezerwowane dla wierzących”? Choinka to pogański pomysł Germanów i Celtów, dotarła do Polski z Niemiec w XVII w. Wynika z tego, że to katolicyzm zawłaszczył sobie zwyczaj pogański- i ja teraz mam go nie używać? Święta tzw katolickie dawno stały się częścią kultury masowej, w której każdy z nas pływa- sorko, katolicy, ale nie opatentujecie swoich świąt. Z jednej strony narzucacie swoje poglądy na moralność i obyczaje za pomocą stanowionego w Polsce prawa (vide: zakaz aborcji, paragraf o „obrazie uczuć religijnych”, religia nauczana za państwowe pieniądze w szkołach etc) , z drugiej „rezerwujecie” sobie rzekomo własne i tylko wasze rytuały. Boże Narodzenie też zerżnęliście- 24 grudnia to dzień narodzin boga Mitry w cesarstwie rzymskim, nikt przecież nie wie jakiego dnia urodził się Jezus. Kościół niegdyś wpasował w ten dzień jego urodziny, żeby zastąpić w umysłach wiernych niegdyś popularny mitraizm.Zakażesz supermarketom grania kolęd? Przecież nie robią tego z powodów religijnych, prawda? W Polsce obchodzimy też święto konstytucji i święto niepodległości- na pamiątkę konstytucji 3 maja, która wprowadzała monarchię konstytucyjną. Konserwatywni monarchiści powinni więc, zgodnie z twoją teorią, nie obchodzić tego święta i za wszelką cenę iść wtedy do pracy. Narodowcy nie powinni obchodzić święta niepodległości, bo przecież czcimy wtedy oddanie władzy w Warszawie nad wojskiem przez Radę Regencyjną Piłsudskiemu, zawziętemu wrogowi przedwojennych endeków. A 1 maja wszyscy powinniście dreptać do roboty, bo macie w głowach pełne przekonanie, że to święto komunistów, prawda?. Apeluję- Polacy, nie świętujcie dniem wolnym 1 maja, bo nie jesteście komunistami! Nie wolno wam!Jak mam nie obchodzić świat skoro państwo nie pytając mnie o zdanie ogłosiło je czasem wolnym od pracy? Gdyby to zależało ode mnie, świąt tzw. Bożego Narodzenia by nie było. Ale nie zależy. To robię niektóre rzeczy, z tych, które wyście, katolicy, uznali apriorycznie za swoje. Konkretnie te, które akurat z waszą religią mają najmniej wspólnego. P.S. Nie jem karpia, nie lubię. I nic nie przeszkadza mi zajadać się w te dziwne wasze posty mięsem. :)

  19. Zgadzam się z Twoją opinią w 100%. Prawda jest taka, że nie jesteśmy ani patriotami, ani katolikami. Za to jesteśmy Narodem bardzo zakompleksionym. Nie lubimy ludzi innych narodowości, gdyż czujemy się od nich gorsi. Nasze poczucie niższości miesza się także z zazdrością, gdyż – inne Narody żyją niczym pączek w maśle, a my musimy liczyć każdy grosz. Nawet jeśli mamy bogatą historię to nikt, poza starszym pokoleniem, się nią nie interesuje. Dla wielu ludzi liczy się tu i teraz, a nie to, co było dawniej. W końcu, co nam po historii, skoro teraz nie ma co do garnka włożyć? Co do katolicyzmu, to wielu chodzi do kościoła, gdyż babcia chodziła, mama chodziła, więc i oni chodzą. Do tego obchodzą święta. I na tym ich katolicyzm się kończy. Po prostu – wiara na pokaz. I niech nikt mi nie pisze, że się mylę, gdyż wiadomo, że to co napisałam jest prawdą.

  20. Hipokryzję i mentalność Kalego widać w wielu miejscach. Tak się składa, że przez sporo lat uczyłem zakazanego przedmiotu, który służy rozwijaniu logicznego myślenia. Odszedłem, gdy pewna pani wizytator wpisała mi w akta „…Nauczyciel używa komunistycznych metod nauczania…”.Do teraz nie otrzymałem odpowiedzi na pismo z żądaniem podania definicji komunistycznych metod nauczania. Może chodziło o to, że kazałem SAMODZIELNIE rozwiązywać zadania?A wspomniane przez Ciebie pominięcie nauczania historii odczułem bezpośrednio, gdy pewien bardzo młody lekarz głośno zastanawiał się na tym czemu moja Mama ma wytatuowany na ręce numer (sic!). Na moją reakcję spuszczam zasłonę miłosierdzia…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS