Starsze panie w natarciu.

Och. Skoro tu jestem, to wyjaśnię jedną kwestię. Nie zamierzam reklamować bloga ani spamować w komentarzach u innych. Robienie syfu nie jest celem mojego pisania.

Mam ogromny szacunek do starszych osób, jednak nie mogę znieść pewnych ich zachowań. Przynajmniej raz w tygodniu zdenerwuje mnie taka sytuacja.
Siedzę w autobusie i stoi nade mną starsza pani. Jest jeszcze z pięć miejsc wolnych, ale ona koniecznie musi usiąść na moim. Schodzę grzecznie, chociaż zęby mam zaciśnięte a ona jedzie jeden przystanek! Mam ochotę coś powiedzieć, ale się powstrzymuję. Nie chcę mieć czyjegoś zawału na sumieniu.

Najśmieszniejsze jest wpychanie się do kolejek. Ilu to rzeczy można się nasłuchać o sobie! Ach ta dzisiejsza młodzież taka niewychowana. Zwracają uwagę starszej kobiecie, która wepchnęła się do kilometrowej kolejki w sklepie. Nie do pomyślenia! To nic, że stoję tam dobre pół godziny a ona po dwóch minutach narzeka i uważa, że należy jej się to. Wpuszczanie starszych osób do kolejek miłym zwyczajem, jednak nieuprzejme wpychanie się między i tak ściśniętych już ludzi to przesada. Rozumiem, że taki człowiek jest najczęściej  bardzo chory i zwyczajnie nie wystoi długo w miejscu, ale kultura obowiązuje chyba każdego niezależnie od sytuacji. Nie widziałam jeszcze żeby ktoś nie ustąpił miejsca schorowanej staruszce, ale te wszystkie krzykaczki zaczynają mnie denerwować. Jeden przystanek na stojąco to dla nich za dużo, ale bieganie od siódmej rano po sklepach to żaden wysiłek!

Żeby nie było tak bardzo pesymistycznie, opowiem historię pewnej kobiety, którą poznałam w tamtym roku. Starsza pani, na pierwszy rzut oka babcia. Usiadła obok mnie w autobusie. Miałam do przejechania spory kawałek, toteż był czas aby chwilę pogawędzić. Zauważyłam, że bardzo drży jej ręka. Spojrzała na mnie i przyznała, że jest chora, jednak ma nadzieję na szybki powrót do zdrowia. Widziałam, że chce się wygadać. Po wymianie uprzejmości opowiedziała mi o swoim wnuku, który nie zdał matury i dowiedziała się o tym kilka miesięcy później, bo nie ma z nim kontaktu. Słyszałam wielki zawód w jej głosie. Mówiła również, że córka ma swoje życie i raczej nie angażuję jej w swoje sprawy. Stara się mimo wszystko nie przejmować się tym aż tak bardzo, zwłaszcza, że sama ma problemy zdrowotne. Bardzo żal mi było tej miłej kobiety, bo widać, że czuła się samotna. Jednocześnie zrobiło mi się ciepło na sercu, gdyż wiedziałam jak jej ulżyło. Widać mój przystanek, czas się pożegnać. Wszystkiego dobrego i szczęśliwego zakończenia!

65 comments on “Starsze panie w natarciu.
  1. Ja a propos poprzedniego wpisu. Tam w tym natłoku pewnie już nie zostałby zauważony.Nie jest do końca prawdą to co mówisz. Jest tak, że Polkom podobają się faceci z innych nacji i dlatego automatycznie kiedy taki próbuje zagadać to już na starcie ma dodatkowe szanse. Jak coś czarne albo brązowe, to od razu fajne.Jak zwykły chłopak, Polak zagaduje, nawet z sensem i kulturalnie, to ma niewielkie szanse powodzenia. A nie daj boże, że ta Polka, księżniczka jest z koleżankami, to facet niezły pojazd ma zapewniony.I nie pisz, że tak nie jest, bo wiem co mówię:)http://swiatoczamiduszy.blog.onet.pl/

  2. Ok tak też się zdarza, ale o tym będzie osobna notka, bo to również ciekawe obserwacje. Zazwyczaj mili chłopcy mają trudniej w życiu. Ja niespecjalnie interesuje się innymi nacjami, chyba że to są studenci, wtedy traktuję ich równo z Polakami. Tylko w tej notce ważnym punktem byli sami Polacy, to jak kulawo wypadają w sztuce podrywu i kobiety wolą być adorowane przez innych, ponieważ przeciętny polski mężczyzna gapi się na baby na parkiecie zamiast podejść i zagadać… PS: kiedy jest dużo komentarzy, to nie jestem w stanie na wszystkie odpowiedzieć, przepraszam ;)

      • Pewnie masz niskie wykształcenie , bo tylko takie osoby mają skłonność do uogólnień.W każdej społeczności zdarzają się ludzie higienicznie zaniedbani. Nie powiesz chyba , że francuski kloszard śpiący w smietniku pachnie lepiej od polskiego odpowiednika. Po za tym mogę Cię uświadamić,że braki higieniczne mogą dotyczyć obu płci. Niejednokrotnie zdarzało mi się odsuwać od śmierdzącej kobiety na pozór wyglądającej normalnie. A swoją drogą to z kim się zadajesz ?

        • A czy uogólnieniem nie jest tekst Polki prują się z brudasami. I co ma do tego wykształcenie. Ile ja znam chamskich profesorów. Czyli następne uogólnienie z wykształceniem. Często kiepski licencjat napisany częściowo przez asystenta i zaraz mi wykształcona/y. A i tak więcej kobiet kończy studia niż mężczyzn.Myśleć młodzi co piszecie i mężczyźni i kobiety.

  3. Zaciekawily mnie te kilometrowe kolejki w sklepie, gdzie stoi sie godzine. Mozesz podac, gdzie takie atrakcje? Bo ja od dawna takich nie spotkalam. Chetnie pojade i poogladam.

    • Zapraszam przed Świętem Trzech Króli do pierwszego lepszego mięsnego ;) Mogłam zrobić zdjęcie, może wtedy nie byłoby wątpliwości.

      • No ale nie rób z tego prawidłowości; to, że tak jest raz na kwartał, niczego nie dowodzi. A koło mnie nie ma problemu. Na przestrzeni kilometra są 4 sklepy (czy stoiska w sklepach) z wędlinami i jeszcze ze 4 budki na bazarku. Kolejki bywają w sklepach, i do budki z najlepszą wędliną – tam to na dworze często trzeba stać. Tak się „rozbestwiłem”, że gdy w kolejce więcej niż 4 osoby – nie stanę. To sobie biały ser kupię, na dwa dni starczy, a 15 minut stać nie będę. Chyba że ty dla całej rodziny kupujesz, dla rodziców, młodszego rodzeństwa – to co innego. Poza tym po Trzech Króli była sobota; to nie były 3 dni pod rząd z zamkniętymi sklepami, można było i w sobotę kupować. Co do tego w autobusach – czasem są daleko dwa miejsca, a ktoś starszy chciałby usiąść blisko drzwi na 2 przystanki, żeby nie iść dalej od drzwi w ruszającym, szarpiącym autobusie. Ale nie powinno być tak, że niech ktoś młodszy ustępuje, bo się nie chce komuś 5 kroków zrobić do wolnego miejsca.

    • Jestem średnio stara i przez ostatnie 20 lat mnóstwo razy rezygnowałam z zakupów, bo „za komuny już się nastałam”. Znam dwa takie sklepy (stoisko wędliniarskie i mięsne w markecie i piekarnia na osiedlu), gdzie kolejki są kilometrowe albo nawet większe. Mieszkam w dużym mieście, mam na szczęście do wyboru inne sklepy, tylko trochę droższe. A tak, poza tym, usłyszłam fajny tekst. Człowiek człowiekowi wilkiem, a zombi zombi zombi.Ileż w tym prawdy…

  4. Masz nadwagę? Nie możesz schudnąć? zaczniesz głodówkę ? Brak Ci motywacji? Ten problem mają wszyscy! Ale już nie ja. Pozbyłam się nadwagi raz na zawsze-12kg w 4 miesiący. Bez głodowania, bez cellulitu i energią na cały dzień. Jak ? Wejdź i się dowiedz (idealna-figura.eu). Zadbaj o swoje zdrowie już dziś.

  5. jak każdy krok boli, to chce się usiąść na najbliższym miejscu, a nie chodzić po jadącym pojeździe. ale mnie też czasem śmieszy, jak wsiada babcia i pruje do przodu. z tyłu pełno miejsc wolnych, ale ona potrafi tylko do przodu! i stoi, bo tam siedzą już inne babcie.

    • Przepraszam, że się ‚wcinam’. Odpowiedź jest prozaiczna. Starsza osoba porusza się wolno, więc dobrze jest gdy wysiada przednimi drzwiami tak, by kierowca mógł ją widzieć, inaczej ryzykuje, ze drzwi z tyłu zamkną się za wcześnie lub, co gorsza, przytną ją. Tak się zdarzyło w wypadku mojej mamy i musiała leczyć obrażenia przez długie miesiące. Cóż ‚starość nie radość’, nas też czeka.

  6. Co do starszych Pań w autobusie to kiedyś chcąc ustapić starszej Pani miejsce oberwało mi się, gdyż Pani stwierdziła, że nie jest taka stara i może postać. POzostając w temacie to równiez trzeba powiedzieć iż babcie, które podobno ledwo chodzą to nieźle wbiegają do autobusu aby ustrzelić miejscówkę. Miałam również sytuację w aptece, wyskoczyłam na chwilkę z pracy po leki, bo byłam chora i stoję dłuższy czas w kolejce z innymi osobami, czekając na swoją kolej aż tu nagle wchodzo dziadek, który na rzut oka jest zdrowy wpycha się od razu do okienka. Ludzie wpadli w złość. Bo czekają a taki staruszek przychodzi i żaden z farmaceutów nawet nie zareagował. Ja miałam tego dosyć i powiedziałam swoje zdanie, wtedy dla nas otworzono kolejną kasę.Uważam, że są granice. Bycie kulturalny to jedno i można przepuścić Starszą osobę, pomóc, ale nie tolerować chamstwa, wpychania się na siłę.

    • „ustrzelić miejscówkę”?- sam zwrot świadczy o Tobie.Z pracy wyszłaś po leki_ tak wygląda dyscyplina pracy?- Farmaceutka ma pilnować kolejki?- nie jest od tego. Nikt nie musi chodzić o kulach czy wyglądać jak pokurcz,aby mieć prawo do pierwszeństwa obsługi o czym świadczy uruchomienie drugiego okienka,aby się nie tłumaczyć przed podobnymi Tobie.

  7. proponuję następnym razem zwrócić sie do starszej pani w te słowa: Proszę pani tam są wolne miejsca , może Panią podprowadzić? Na większość działa

  8. Ludzie!! Więcej asertywności, jak mi taka babcia stoi nad głową, to się pytam, czy nie zechciałaby usiąść, jeśli odpowie, że tak, to pokazuję tamte wolne miejsca, swojego nie oddaję :) i po problemie. polecam :)

    • Ja ustępowałęm miejsca w autobusie tylko w wyjątkowych wypadkach.Uwazm ,że jeśli ktoś decyduje się na jazdę autobusem to powinień się lic zyć z koniecznością stania a jeśli nie jest w stanie stać to nie powinien doń wsiadać analogicznie jak np. człowiek bez jednej nogi nie powinień jeździć rowerem. Są przecież różne możliwości.Domaganie się od kogoś przysługi to wiocha.

    • Jak to jest zobaczysz jak będziesz mieć około 70-80 i będziesz musiała jeżdzić komunikacją miejską. Jak swoje dzieci wychowasz w takim duchu to też w stosunku do ciebie będą asertywne, więc nie licz na podwiezienie.

      • Przecież w notce nie chodziło o to, że starsze panie jeżdżą autobusami, tylko jak potrafią się zachowywać niektóre z nich ;)

  9. kiedys taka chciala,zebym jej ustapilgdy prawie cala czesc autobusu byla wolnapowiedzialem-nie !, to niebywale powiedziala,dlaczego chce pani tu siedziec ? bo chcesiedziec przodem,a czy ma pani rezerwacjena to miejsce ? zatkalo ja i poszla,i jeszecos pyszczyla,ze co za ludzie

  10. Tak naprawdę nie wiadomo jak to wyglada. Ja mam taka sytuację moja mama ( samotna emerytka) średnio interesuje się swoją wnuczką, owszem urodziny, imieniny pamięta, złoży życzenia, uważa za mój psi obowiązek zaprosić ja na świeta, ale na tym kończy sie jej bycie babcią. Nigdy , nawet żeby to miało miejsce raz na pół roku nie zaproponowala, że zabierze wnuczke do kina czy na lody, gdziekolwiek. Skupiona jest na swoim życiu, oszczędza i jeździ po świecie, na wszystko inne szkoda jej pieniędzy. Z drugiej strony są teściowie, dla mnie już byli. Oni z kolei przynajmniej raz, dwa razy w roku zabieraja wnuczke na jakiś wyjazd, na wakacje. Przynajmniej raz w miesiącu dążą by spedzała weekend u nich.To teściowa jest tą babcią która siedziala z moją córka gdy ta była chora, to ona uczy moja córke piec faworki i robić kluski śląskie, to dziadek jest ta osobą co zrobi dla wnuczki wszystko. Teraz jest dzień babci i dziadka. Moje dziecko kupiło za swoje pieniądze kubeczki dla babci i dziadka, ale dla babci jeden z napisem super babcia i niestety nie mogę mieć do niej o to pretensji bo ona tak czuje, że super babcię ma jedną. Uważam, że każdy pracuje sobie na swoje relacje z rodziną.

    • Ty jako córka też jesteś do niczego.Czego oczekujesz ? Potrzebujesz pomocy to poproś,albo zatrudnij takową.Twoja matka już dzieci(dziecko) wychowała,teraz ma prawo odpocząć.

      • Ale chyba zaszło jakieś nieporozumienie, czy zabrać wnuczkę raz na pół roku na lody czy do kina to jakaś praca? Ja cudów nie wymagam od niej. Czy zabrać wnuczkę do siebie na weekend to praca dla babci.Czy tak bardzo zakłóci jej to czas odpoczynku, tak bardzo ja to zmęczy, jest zdrową osobą; sprawną, pracuje dodatkowo pare godzin dziennie roznosząc ulotki. Idąc Twoim tokiem myslenia powinnam placić mojej mamie za to, że spędza czas ze swoja wnuczką. ja jej do niczego nie zmuszam, żyje jak chce, nie proszę, nie każe, to jej sprawa jak uklada sobie relacje z wnuczką.

  11. :) Czekałam na taki wpis. W Jelonce, jest taka jedna pani. Widać, że chyba po wylewie. Parę razy ustąpiłam jej miejsca,bo upatrzyła sobie takie pojedyńcze kszesełko zaraz przy kierowcy i choćby cały autobus świecił pustkami ona pcha sie tam. Ok, machnęłam ręką i poszłam dalej, ale jedna kobieta tak ok 50 sie uparła i jej nie ustąpiła. Powiedziała dosadnie, że jest pełno wolnych miejsc w autobusie i koniec. Jaki był foch ulalalala.

  12. artykuł cała prawda! nie mowie ze wszyscy tacy sa, ale jednak są! i to irytuje, ja nie zamierzam sie do nich dostosowywać jesli nie widze potrzeby

  13. Jestem starszą osobą z tzw. „pokolenia powojennego”. Wychowywani byliśmy przez rodziców, którym udało sie przejść przez zawieruchę wojny.Niestety Ich psychika po tych traumatycznych przeżyciach nie powróciła do równowagi. Odbiło się to na moim pokoleniu. Przez 60-80 lat ile przżyliśmy rządów? Wszystkie wiele nam obiecały i co z tego mamy?Głodowe emerytury i straszny bałagan. Jeśli chodzi o ustępowanie miejsca w autobusach. Lubię stać 1, 2 przystanki, tak jak i moje koleżanki. Mama miała raka i jechała do Centrum Onkologicznego w Gliwicach na kolejną chemię. Nikt Jej nie ustąpił miejsca. Kocham młodzież i ubolewam, że tu w kraju nie ma perspektyw na przyszłość. Moje dzieci tęskniąc za krajem, też budują dobrobyt sąsiednim krajom. Pozdrawiam

  14. Piszesz bzdury, bo nie lubisz ludzi starszych to tyle. A ja uwielbiam starszych i młodych, wszystkich. Dodam tylko przysłowie: „Starość nie radość, ale i młodość nie trwa wiecznie”

  15. Najlepsze jest to jak staruszki zajmują po 2 miejsca na raz bo ich torba z zakupami nie może leżeć na kolanach a obok stoją ludzie bo nie ma gdzie usiąść!

  16. Wszystkie kobiety są ciągle w natarciu. Tylko że jak są młode to nam to nie przeszkadza, nawet nam się to podoba bo są piękne i atrakcyjne.

  17. Drodzy Państwo. Jestem na szczęście jeszcze w sile wieku, ale z chorym kręgosłupem i mnie jest wielokrotnie trudno wystać w szarpiącym autobusie.O tym, żeby ustąpił ktoś miejsca nie ma co marzyć, bo „za dobrze wyglądam”, poprosić kogoś – bez sensu kiedy nosy wsadzone w książki albo wpatrzone w okno a zresztą mam swój honor – bez łaski.Staję więc w takim miejscu, jeśli się tylko da, żeby oprzeć się o coś i prowadzę obserwacje naszego kochanego społeczeństwa. Wnioski płynące z tych „badań” są smutne. Tutaj nie chodzi o wiek lecz o brak kultury, empatii i wczucia się w drugiego człowieka, czyli mówiąc prostym językiem większość Polaków w każdym wieku to egoiści i egocentrycy.Nie wszyscy – zdarzają się na szczęście chlubne wyjątki przywracające wiarę w ludzi.A tak między nami, co to za problem dla młodej zdrowej osoby przesiąść się na inne miejsce jeśli to na którym siedzi jest np. bliżej drzwi, a co za tym idzie wygodniejsze dla starszego, który nie skacze jak kozica i potrzebuje czasu, żeby do tych drzwi dobrnąć, a wcześniej wstać boi się, żeby szarżujący kierowca nie obalił go na podłogę. Tacy odważni i butni są młodzi między sobą, a boją się normalnie po ludzku porozmawiać ze starszym człowiekiem, czują się obrażeni jeśli szanowny zadek z siedzenia podniosą a „stary” nie skorzysta z ich niebywałej uprzejmości. Dla lepszego zrozumienia tematu proponowałabym zajęcia w szkołach i na uczelniach polegające na związaniu nóg linkami ograniczającymi poruszanie się, założenie ciężkich kamizelek powodujących ucisk na serce i płuca i puszczenie takiego „rączego” młodziana lub dziewczyny na miasto.To samo warto zrobić zasłaniając oczy, uszy, wsadzając na wózek inwalidzki.Brak Wam wyobraźni, wyczucia i zwykłego ludzkiego współczucia stąd większość problemów, a „Starzy” mają już dość tłumaczenia, że nie są wyrzutkami społeczeństwa.Odrębną grupę stanowią oczywiście gbury i osoby pozbawione wszelkiej kultury a w tym przypadku wiek nie ma znaczenia.

    • Ja bardzo dobrze rozumiem wszystkie bolączki starszych, schorowanych osób. Zawsze schodzę z miejsca, kiedy widzę kogoś dojrzałego, jednak nie mogę ścierpieć braku kultury niektórych osób. To, że ktoś ma 80 lat nie znaczy, że ma być chamski dla młodszej osoby a niestety zdarza się, że słyszę z ust starszej pani naprawdę przykre słowa. To również o czymś świadczy.

    • Wszystko pięknie, ponarzekałaś/eś na młodzież, a co z tymi ludźmi w podeszłym wieku, starszymi, którzy bez żadnego słowa „proszę” „przepraszam” czy „dziękuje” wpychają się przed kolejkę bo jak usłyszałam ostatnio TO IM SIĘ NALEŻY i nie będą za nic przepraszać ani dziękować. To się dopiero nazywa brak jakiejkolwiek kultury. A co gdyby tak wepchnął się młody człowiek? Afera na cały sklep a przy okazji miłe słowa typu „niewychowana młodzież” itp. Także proszę spojrzeć na to obiektywnie i zrozumieć druga stronę. A co do siadania w autobusie, jeśli są wolne miejsca obok, naprzeciw czy za nami, a starsza pani czy pan stoją nad nami i słyszymy jak niby do siebie mówią o okropnej młodzieży, to z jakiej racji mam ustępować? Ustępować chamstwu? Jeśli starsi ludzie chcą szacunku to powinni szanować również innych i to samo tyczy się młodzieży. Żeby nie było tak niesympatycznie to są również przemili starsi ludzie i aż miło zamienić z takimi kilka słów :) Pozdrawiam

      • Co do kultury zachowania proponuję uważnie przeczytać początek i ostatnie zdanie z mojej wypowiedzi. Co do problemu z określeniem mojej płci – wystarczy wyłowić czasowniki z tekstu – końcówka „łam” – kobieta, „łem” – mężczyzna :-)Nie chodzi bynajmniej o narzekanie lecz spojrzenie na problem z różnych punktów widzenia i wysnucie sensownych wniosków, które wszystkim i tym starym i młodym znacznie uprzyjemniłyby życie.Pozdrawiam.

  18. „trajkota” a jaki problem, żebyś się przesiadła, jak jest „tyle” wolnych miejsc. Ambicja Ci nie pozwala, czy ciężko się ruszyć.

  19. „trajkota” a jaki problem, żebyś się przesiadła jak jest „tyle” wolnych miejsc. Ambicja Ci nie pozwala czy trudności w poruszaniu sie.

  20. Tak starsze panie bywaja okropne i okrutne. Miałam starcie z taką jędzą, kiedy byłam w ciąży. Jeszcze nie było widac, ale bardzo źle ja znosiłam i nie mogłam stać, bo było mi zaraz słabo. Starsza pani w autobusie zwróciła mi uwagę, że jestem taka młoda i źle wychowana skoro nie widze starszej osoby obok siebie. Próbowałam jej wytłumaczyc, że źle się czuje, ale nie przynosiło to efektów, więc zapytałam czy mam sobie zapisac na czole, że jestem w ciąży, aby zrozumiała, że mam prawo źle się czuć? Miałam ochotę zwymiotowac na nią, bo gdybym chwile postała to tak pewnie zakończyłabym tę podróż.

  21. Tekst kiepski…….i temat jeszcze gorszy. Wymyślone problemy . Żenada. Jak jestes taka kulturalna i tolerancyjna to nie powinnaś zauważać takich zachowań ani o nich pisac.

  22. Zgodzę się z Tobą w 100%. Starsze panie potrafią być naprawdę niewychowane. Sama dziś doświadczyłam takiego zachowania, w kolejce do komunii w kościele. Stoję a babcia podchodzi do mnie, łapie mnie za łokieć i odpycha do tyłu. A przecież i tak bym ją wpuściła z grzeczności!P.S. bardzo fajnie piszesz, postaram się częściej tu zaglądać. Pozdrawiamwww.chica-insoportable.blog.onet.pl

  23. Już sam nie wiem co mam zrobić. Parę miesięcy temu wprowadziła się do naszego bloku starsza pani, tak na oko koło osiemdziesiątki, i od nie dawna zaczął się z nią horror, stare babsko wzywa policje na moją rodzinę bo mieszkamy nad nią i jej wszystko przeszkadza że ktoś korzysta z toalety i po wyjściu spuszcza wodę, że się chodzi po mieszkaniu, że się rozmawia i jeszcze wiele innych pretensji. Jej syn kupił to mieszkanie i przerobił tam gdzie wszyscy mają kuchnię ta stara rozwora ma sypialnie i to jest głównym problemem. Muszę jeszcze wspomnieć że przechodząc koło jej mieszkania wali strasznym smrodem że aż na wymioty wzbiera i nikt o to do niej nie ma wielkich pretensji. W każdą niedziele rano puszcza na cały regulator mszę nadawaną w TV. Proszę o jakąś radę co z tą starą rozworą zrobić.

  24. ech, popieram, starsze panie czasami bywają nieznośne. moim autobusem czasami jeździ pewna staruszka, która ciągle głośno wypowiada opinie na jakiś temat. a to kierowca zbyt gwałtownie skręcił, a to znowu odjeżdza pół minuty za późno z pętli… ;) obyśmy my tacy sami nie zrobili się na starość! http://www.wciaz-zywa.blog.onet.pl – zapraszam ;)

  25. Myślę że każdy wiek ma swoje prawa młodzi ludzie muszą się wyszumieć a starsi ludzie schorowani , zmęczeni życiem też mają swoje prawa i odrobina dobrej woli,kultury, ustępstwa z naszej strony od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS