Czemu facet to świnia?

Większość kobiet swoje niepowodzenia życiowe usprawiedliwia stwierdzeniem, iż facet to świnia. Sama zaliczam się do tych neurotyczek, ale chyba wszystko ma swoje granice. Postanowiłam dać tu kilka wariantów kobiecego szaleństwa, którego zapewne niejeden facet doświadczył. Właściwie to nawet zabawne.

Nie oddzwania.
Poszliście na cudowną randkę, postawił Ci nawet deser z bitą śmietaną, było buzi na dobranoc i cisza. W głowie masz tysiące myśli: „pewnie mu się nie spodobałam, jestem brzydka i gruba”. Albo: „na pewno ma kogoś i chce mnie tylko przelecieć”. Porzuć te myśli i zajmij się czymś pożytecznym jak na przykład książka czy dobry film. Ewentualnie zrób coś dla siebie, abo najlepiej umaluj się, bo wyglądasz jak wiedźma bez makijażu.

Wyłączony telefon.
Jeszcze gorzej! Na pewno ma cały harem i nie robi nic innego tylko zalicza panienki 24 godziny na dobę. Może od razu jest więźniem z Guantanamo i w między śniadaniem a kolacją z Tobą terroryzuje świat? Obudź się dziewczyno, czasami każdy chce mieć chwilę odpoczynku. Nawet od Ciebie księżniczko.

Wyszedł na piwo z kolegami.
Straszne! Na pewno będzie alkoholikiem i skończy w jakimś rynsztoku obsikany, brudny i śmierdzący! Pewnie, przecież każdy, kto spotyka się raz czy dwa razy na piwie ląduje na marginesie społecznym. Nie koloryzuje, są i takie dziewczyny.

Ma koleżanki.
To chyba najcięższa sprawa. Przecież zajęty facet nie może mieć koleżanek! Po co mu one? Nieważne, że miał jeszcze jakieś życie przed związkiem. Kogo obchodzi, że czasem musi pogadać w bardziej cywilizowany sposób niż z kumplami przy barze, gdzie co drugie słowo zaczyna się na k****. Lepiej przywiązać go kajdankami do swojej różowej torebki czekając aż stanie się po prostu kolejną ładną błyskotką do kolekcji.

Nie mówi mi o wszystkim.
Nie powiedział, że poszedł na zakupy, a wczoraj przyszła do niego mamusia! Przecież to tak ważne! Okłamuje mnie i na pewno to nie był pierwszy raz! Jak to możliwe, nie mogę być z takim człowiekiem! Pewnie ma żonę i piątkę dzieci, które ukrywa w piwnicy. Nie żartuję, widziałam i takie sytuacje. Może nie aż tak absurdalne, ale podobny kaliber. Wbrew wszystkiemu, niektórych rzeczy nie warto opowiadać, bo po co?

Znalazłabym wiele takich sytuacji, dzięki którym my kobietki szalejemy jak rozwścieczone pumy, tylko czasami zastanawiam się, kto nas tak zaprogramował?

52 comments on “Czemu facet to świnia?
  1. oj niestety zdarza się, często podświadomie. język zadziała szybciej niż zdolność do argumentacji, a refleksja przychodzi o kilka chwil za późno…

      • A ja wcale nie uważam że facet to świnia, mam bardzo dobre relacje z mężczyznami, dużo się ich wokół mnie kręci , zabiegają o moje względy, czasem przyjmę jakiś prezent np. ostatnio dostałam złoty pierścionek :)

        • Aha rozumiem , ty Marlenka masz dobre kontakty seksualne z facetami za kasę. ..Dziś prześpisz się z Frankiem , jutro ze Stasiem, pojutrze z Patrykiem a wczoraj spałaś z Grzesiem .. Ciekaw jestem , pewnie masz się za porządną choć od każdego wyciągasz kasę, prezenty, typowa kobieta, nic dodać nic ująć. Wiesz jak się to nazywa..?

          • Odczepił byś się Zenek od Marlenki ona jest biznes woman, podnosi stopę w tym kraju. Dzięki takim obrotnym osobom jak Marlenka nakręca się koniunktura, pieniądz świeży jest pompowany w gospodarkę a Ty tylko byś ją krytykował, nieładnie popraw się..:)

          • Ha ha ha , bardzo precyzyjnie, naukowo ujęty temat..:) Nic dodać nic ująć , popierajmy prostytucję jako intratną gałąź narodowego przemysłu i źródło dobrobytu !

          • Moja praca, jest pełna niespodzianek,w całym mieście mam dużo koleżanek,Proponuję kolację ze śniadaniemNocą badam, co kryją pod ubraniem :)

          • Zenek czy ja ma się czuć obrażona ? Jako kobieta wypraszam sobie tekst ” typowa kobieta” tym bardziej że na sam koniec chcesz nazwać to po imieniu. A Marlenka chyba rzeczywiście ma trochę nie jasne te swoje relacje z facetami ale chyba musi być dobra w tych relacjach, bo złotego pierścionka za byle jakie usługi się nie dostaje ha ha ha .

      • uwaga promocja przesuwamy przecinek w cenie naszego niezwykłego poradnika o dwa miejsca w lewo, ocena cena tylko 1,90 zł promocja do końca roku 2012

  2. ciekawe droga ,,mądra” kolezanko czy ty masz faceta. Czy bylasbys szczesliwa gdyby ukrywal przed toba pewne fakty, a zamiast sportkac sie z toba wybral spotkanie z kolezanka.

    • Nie chodziło mi o ukrywanie znajomości z koleżankami, ale o to, że czasami kiedy pominie się kilka nieistotnych szczególików z życia, to można nadal bardzo dobrze żyć w związku ;)

    • Ja mam faceta (który jest zresztą moim meżem od ponad 10 lat). I powiem ci jedno – nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miałabym mu zabraniac wychodzenia z domu, niezależnie od tego gdzie się wybiera i z kim. Przecież nie jest małym dzieckiem i ma swój rozum – sam powinien doskonale się orientować, czy to, co robi jest w porządku. Działa to zresztą w obie strony i sprawdza się bardzo dobrze – zdecydowana większość czasu spędzamy razem, a czasami wychodzimy osobno.

    • Kwiatuszku,jakie zamiast z Tobą?!? może po prostu chciał się spotkać i porozmawiać z koleżanką?nie przyszło ci do głowy,że istnieją inni ludzie na tym świecie?

  3. jak facetowi zależy to kolezanki może mieć a i tak ta jedyna będzie najwazniejsza, ale mozna zacząć przegrywać z kolesiami i to cholernie wnerwia, pytania w stylu: kto jest wazniejszy ja czy jakiś tam kol. nic nie dają i wtedy bezsilność rozwala! nigdy tego nie rozumiałam, jak można postawić kolesi przed kobietą z którą się spotyka?!

    • własnie rok temu zerwałam z moim facetem bo ciągle kolesie i kolesie, jeden naubliżal mi a on to olał że ja przesadzam bo to jego kolega i on mu wierzy…szok..to niech teraz śpi sobie z kolegą proste hajhahaha

  4. A potem taka wyzwolona laska jak ty budzi się z palcem w nocniku, kiedy facet, z którym się umawiała, ma żonę i dzieci. Bo nie chciała go dominować i spotkanie z rodziną chłopaka (rodzicami) uznała za zbędne i staromodne. Albo nagle okazuje się, że w sumie koleżanka lepiej go rozumie – bo przecież wkurzanie się o ich codzienne spotkania i to, że on był na jej każde zawołanie to obciach. Lepiej być trendy i kul i żyć w związku bez ograniczeń (oczywiście dla faceta). A kobieta niech się ze wszystkiego cieszy, do wszystkiego dopasowuje i nie gada o żadnym związku, bo to ogranicza.

    • Nikt nie mówi, że jestem z „tych” kobiet. Wydaje mi się, że warto zachować pewien zdrowy rozsądek i nie trzymać się na uwięzi. Trochę zdrowej przestrzeni nie zaszkodzi nikomu, a z takiego toksycznego układu, kiedy to ludzie są niemal uzależnieni od siebie nic dobrego nie wynika.

    • Jeśli trafisz na takiego faceta, to i tak sie kiedys obudzisz z ręką w nocniku. Poza tym co innego być „wyzwoloną laską” (choć to chyba niezbyt dobre określenia na osobę tolerancyjną) a co innego „bezwolną kretynką”, a tak tylko mozna nazwać kobietę, która łyka wszystkie kity, bo za wszelką cenę chce widziec księcia z bajki w każdym poznanym facecie

      • masz rację z ta laska co chwyta wszystkie kity bo chce widziec księcia w faceci ale dodam jeszcze ze trzyma faceta przy sobie i toleruje wszystko by koleżanki zazdrościły, by ludzie nie gadali ze on podly i wciska jej kit więc udaje że jest slepa i toleruje ale to glupota sama siebie tak ranić..po co to- kopa takiemu i ok…to nie facet to zimny kit!!!!!!!!!!!!!!

  5. Ja nigdy nie miałam takich problemów, do póki pewnego dnia mój facet mnie nie zdradził (choć zdrada z krwi i kości to nie była) i nie zaczął mnie okłamywać.. Wtedy włączyło się to neurotyczne myślenie, z którym jednak walczę, bo ono niewątpliwie prowadzić może jedynie do rozpadu związku

  6. Masz rację. Często wyolbrzymiamy. Ale często takie drobne nie dopowiedzenia, zapomnienia czy wybór koleżanki zamiast żony czy partnerki prowadzi do wielkich problemów, bo najpierw zapomina o drobiazgach a póxniej zapomina o istotnych sprawach

  7. Nie mówi ci o wszystkim, ma koleżanki a z kolegami chodzi na piwo chętniej niż z tobą, nie odbiera telefonów i nie oddzwania ? Czyli ma cię koleżanko głęboko „w poważaniu”. Nie ma się co czarować !

  8. zacznijcie od tego drogie panie, aby przestac uzywac slowa facet. dla mnie jest to slowo obrazliwe, sugeruje gagatka i jakiegos niedorobionego mezczyzne. troche kultury na poczatek i respektu do plci przeciwnej. dziekuje.

  9. Bardzo dobry tekst. To się tyczy także części facetów niestety, też są przewrażliwieni. Ludzie którzy nie mają życia poza związkiem tworzą chore związki.Jeżeli ktoś nie ma duszy zdrajcy, to może mieć 100 koleżanek i nie zdradzi, a jak ktoś ma to nawet z klatki się wydostanie żeby zaliczyć na boku. Ja miałem związek stały, studiując prawie z samymi kobietami z którymi siłą rzeczy widywałem się częściej niż z partnerką i jakoś nie łapałem z nimi boków. Da się? Da się.

    • Da się. A co jeśli ‚facet’ jest jeszcze młody, jest wartościowy, ale jednak testosteron czasami za mocno uderza do głowy? Jeśli kocha partnerkę, ale czuje chuć, nie w kontekście pukania wszystkiego co nie ucieka na drzewo, ale jeżeli już znajdzie się taka okazja, impreza, alkohol, niezła dupeczka..-skorzysta, choć potem będzie żałować. Co ma pomyśleć kobieta?????

    • Pewnie, że się da! Sama ze względu na kierunek studiów, otaczam się kobietkami i zauważam, że na zajętych facetach nie robi to absolutnie żadnego wrażenia. Jeśli ktoś wyznaje pewne wartości i zasady, to żadną siłą nie ucieknie od tego. Bądź co bądź jesteśmy istotami rozumnymi i potrafimy powstrzymać swoje instynkty.

  10. Czytam wypowiedzi pod blogiem i padam ze śmiechu! Facet to człowiek, kobitka to człowiek, każdy ma jakieś zajęcia, zainteresowania, spotkania z ludźmi, których znamy od zawsze. Nie wyobrażam sobie, żebym swojemu facetowi robiła afere bo chce isc na piwo z przyjaciele, ktorego zna x-lat! Kobiety w tych czasach nie mają widocznie zbyt wielu własnych spraw, jeśli zależy im na takiej kontroli partnera. Żal i wielka szkoda…

  11. Jak facet nie powie czegoś (drobiazgu) to jest świnia, jak ona dla jego dobra nie powie że spała będąc z nim z jego kolegami to jest cool(girl)

  12. Hmm – mój eks małżonek chadzał na piwo z koleżankami i „nagle” stwierdził, że jednak woli układać sobie życie z jedną z koleżanek… :D

    • Pewnie, że to nic fajnego, ale raczej nie odszedł dlatego, ze chadzał na piwo. Albo był palantem, ktory nie potrafił docenić tego, co ma, albo cię po prostu nie kochał – w obu przypadkach nie był to po prostu facet dla ciebie. W którymś momencie i tak znalazłby okazje, żeby sie urwać,szkoad czasu na niego.

  13. oj trzeba na to zwracac uwagę, byłam z moim ostatnim partnerem rok temu zerwałam jednak ,,,olewałam to co Ty piszesz i co???? zdziwicie się… nie dzwonił:czekałam cierpliwie dwa tygodnie, miesiąc,- cieszyłam się jak zadzwonił i szedł do mnie, bylo fajnie, przytulanka, milosc , wierzyłam, znikal , olałam dalej to…mial kolegów dla nich czas więc czekałam miesiąc …kran mi się zepsuł więc poprosiłam o pomoc nie znam się jestem kobieta a on …powiedział; to sobie zakrec zawór!!!!! ok zakręciłam, poszukalam hydraulika naprawil i zapłaciłam, moje kochanie wrócilo, mial koleżanki więc olałam bo to tylko kolezanki więc czego glupia sie mam czepiac no nie…/ ale raz cos mi glupiej odbiło i spytalam: MIREK KIM JA DLA CIEBIE JESTEM…? leżeliśmy w objęciach, mowił że kocha, calowal czule a on odpowiedział: KOLEŻANKA JESTEŚ…!!!!!!!!!!!!!! i co?????????????? no co pytam?????? oni wszyscy mają kolezanki i z nimi romansuję, bzykają sie niestety to dla nich normalne i czekaj sobie kolejna glupia i zajmuj sie czyms a on niech nie ma czasu bo inni wazniejsi… czlowieku..ludzie…to chore!!!! normalny zdrowy mężczyzna DBA O KOBIETE, PIELĘGNUJE UCZUCIE NIE OLEWA , DZWONI DO NIEJ, NIE ZNIKA, NIE MA KOLEZANEK ANI NIE LECI DO KOLEGÓW NAPRAWIAC KRAN A KOBIETE MA DO NAPRAWY POMOCY GDZIEŚ WIĘC MYSLCIE DZIEWCZYN Y,,, KOPA TAKIEMU WIECIE GDZIE I lepiej samotnie żyć niż czekac az łaskawie zadzwoni jak mu sie zechce bo po co ma dzwonic jak mu sie nie chce?????????????? proste… jestem zmęczona więc sorry za bledy , robiłam w tym tygodniu i męskie zajęcia bo jestem sama to rrece bola po stolarce i rabaniu drewna ale wole byc sama niż czekac i czekać i czekać,.,,oni nie gotowi i trzeba cierpliwa byc ok ale to bezczelne bo raz moze ktos zlekcewazyc nas ale nie pozwolę siebie tak traktowac,,teraz mam szacunek do siebie …dziwczyny nie dajcie się tak traktowac bo im po prostu takim nie zalezy… olac ich tak samo,,ja zamknęłam swoja furtke na klucz, nie odbeirałam telefonów ,,cos za cos,,, chcialo mu sie i co leciał? to niech teraz leci rączka dobrze sobie zrobi albo do agencji z kolegami skoro kolegow kocha proste….

  14. Większość facetów jest prostych jak budowa cepa. Jeżeli ci o czymś nie powiedział to dlatego, że :a) dla niego to nic istotnegob) myśli, że ci ta wiedza nieprzydatnąc) martwiła byś się na zapas co jest najgorszą z opcji.Co do zerwania kontaktów z koleżankami/kolegami to powiem krótko. Spróbuj zmusić faceta do życia „po twojemu” a w przytłaczającej większości przypadków będzie to dla niego jasny sygnał, że „coś się psuje”. Swego rodzaju alarm sygnalizujący przejście do stanu gotowości do rozstania. BARDZO kruchy lód.

  15. Także wychodzę z tego założenia. Jeśli zamknie się faceta w klatce, to prędzej czy później i tak stanie się najgorsze…

  16. kurcze a ja się zawstydziłam jak to przeczytałam i biorę się za siebie od Nowego Roku bo przesadzam tak jak kobitki z tych historyjek. wszystkie mają wielkie serca ale kochaja za mocno, aż tak, że facet nie może sam oddychać

  17. od dłuższego czasu szukałem odpowiedzi na pytanie dlaczego? Precyzując dlaczego kobieta średnio inteligentna szuka ujścia w blogowaniu. Różne warianty odpowiedzi zestawiałem poczynając od tych najmniej pochlebnych do ambitniejszych i zgoła wariackich a przez to wcale oryginalnych. Przypadkowe wejście na twoją stronę podsuwa mi wariant banalny, czyli blog jako ostatnia deska ratunku, wyciągająca z niebytu ciągle pretensjonalną osobę. Czy jest w tym coś złego pytam gwoli sprawiedliwości? Przestępstwa to nie stanowi a skoro niesie rodzaj satysfakcji o którą coraz trudniej, to niech tam! Tyle że regularne pisanie własnych czy wydumanych zdarzeń wytwarza rodzaj protezy która odcina nas od faktycznego życia czyniąc fantastami lub co gorsza kalekami. I jeszcze jedna kwestia którą jako facet podły nie omieszkam podnieść. Śledząc babskie pogaduchy w tym te podstawowe czyli dotyczące mężczyzn, nie mogę oprzeć się wrażeniu, iż czynicie to wyłącznie dla osiągnięcia „efektu wędkarskiego”. Wabicie, całymi dniami uciszacie własne ego, penetrujecie łowiska, by po miesiącach, wcale przyjemnej pracy złowić marną rybkę która już na pierwszy rzut oka nie przypomina szczupaka. A poważniej nieco, ganię autorki babskich blogów za absolutną nieuczciwość wręcz żerowanie na ludzkich przypadłościach. Chyba że zdobędą się na dystans do własnych niemałych słabości i pospołu z czytelnikami, nie uciekając się do dydaktyzmu dowcipnie spuentują relacje z facetami. Amen

    • Dzięki za wygrzebanie tekstu sprzed czterech lat ;) Myślę, że dziś ujęłabym temat trochę inaczej, ale zacznijmy od początku. Tytuł odczytany na opak może wywołać niemałą frustrację, ponieważ pisałam o irracjonalnych zachowaniach kobiet, które mnie śmieszą. Przy okazji ukazując jak sama często wpadam w tę pułapkę. Myślę, że każdy ma prawo zostawić komentarz bardziej lub mniej pochlebny i jednocześnie kreować swoje zdanie na mój temat. Blog na szczęście nie jest całym moim światem i warto o tym pamiętać w kontekście każdego autora ;)

  18. Nie wiem czemu faceci tak się oburzają na to nasze gadanie , żę facet to świnia…..? Biorąc pod uwagę jakich określeń używają sami wobec nas to naprawdę całkiem miłe jest to nasze nazewnictwo….świnia czyli prosiaczek :) A oni o nas że blachary , suczki, kurwy, szmaty …..no panowie musicie sami przyznać, że my naprawdę wyzywając was od różowych świnek jesteśmy po prostu kochane :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS