Inność w cenie? Nie wszędzie.

Polska zamiast zielonej wyspy powinna otrzymać miano krainy homofobów i przeciwników wszystkich którzy są inni od statystycznego Kowalskiego. Polak potrafi. Zacznę tu od „zwyczajnej” zazdrości. Ktoś (nie daj Bóg kobieta) zarabia te 10 tys. miesięcznie – złodziej albo oszust. Najlepiej jedno i drugie. Czterdziestolatka bez dzieci – stara panna, nikt jej nie chce. Rozwódka w objęciach nowego partnera – puszczalska. Mogę tak w nieskończoność. Na szczęście powoli przełamujemy powszechnie panujące stereotypy, lecz jeszcze do całkowitego wyzwolenia daleka droga.
Najgorszy ciemnogród prezentujemy chyba względem mniejszości seksualnych, etnicznych i religijnych. No bo przecież wiadomo, że jak gej od razu roznosi wszelkie choroby a muzułmanin wyjmie spod pazuchy kałasznikow i nas wszystkich pozabija. Nie zapomnijmy również o tym, że każdy Niemiec wsadzi nas do komory gazowej albo zrobi z nas mydło. Poziom tych wszystkich obelg jest niebywały a niestety wciąż wśród różnych środowisk krążą takie opinie. Mamy tego przykład: malowanie obraźliwych napisów na pomniku upamiętniającym mord Żydów w Jedwabnem. Brak szacunku do tych pomordowanych ludzi wprawia mnie w osłupienie.
Na nieprzyjemności związane z nietolerancją są narażeni także wspomniani wyżej homoseksualiści. Wiele osób nadal nie rozumie, że to nie jest choroba i nie można się tym zarazić. Każdy człowiek ma prawo kochać w taki sposób jak mu się podoba i nie powinno go z tego tytułu spotykać żadne upokorzenie. Niestety prawda jest bolesna. Większość tych biednych ludzi spotkała się z wyzwiskami, czasem nawet przemocą. Są osoby, które pomimo swoich preferencji spotykają się lub nawet biorą ślub z kimś płci odmiennej. Strach przed odrzuceniem społeczeństwa jest tak ogromny, że czasem trzeba wyrzec się własnej tożsamości aby zadowolić otoczenie. Nie rozumiem, dlaczego niektórym tak bardzo przeszkadza inność. Ale największe zdziwienie wywołała u mnie informacja o konferencji w sprawie leczenia homoseksualistów, która ma się odbyć na UM w Poznaniu (!). Oczywiście cała sprawa rozbija się o pieniądze, których to pewna fundacja usilnie szuka. Szkoda tylko, że tak dużo osób na tym ucierpi nie mówiąc już o opinii samego Uniwersytetu. Bardzo dużo osób protestuje, zawiązały się pewne grupy na portalach społecznościowych i masowo wysyłają listy z prośbą o odwołanie tego pseudonaukowego spotkania. Sama również wezmę w tym udział, ponieważ razi mnie taka głupota.
Jest mi bardzo wstyd, że w moim ukochanym kraju spotykam się z takim niezrozumieniem wobec drugiego człowieka. Chciałabym aby kiedyś te podziały ustąpiły, abyśmy byli silni jako zjednoczony naród a nie skupisko jednostek, które jedynie mijają się w codziennym zamieszaniu.

47 comments on “Inność w cenie? Nie wszędzie.
    • Ja byłam. I za granicą osoba nie przebywająca w związku nazywana jest „singiel” czyli dosłownie „pojedynczy” – bez nacechowania jakimkolwiek negatywnym czy pozytywnym znaczeniem (jak u nas).

  1. polska to zascianek europy ,przyjeli nas co prawda do niej ale to tylko ze wzgledow historycznych,tz okrocienstwo 2 wojny i pominiecie polski w jalcie

  2. To niezrozumienie wynika z pełnej wolności jaką nam zaoferowano, a tak naprawdę nie potrafimy z niej korzystać. Odrzucamy wartości, tradycje bo przecież jesteśmy wolni.Daleka jestem od wyszydzania kogokolwiek, ale czuję, że ta wolnośc doprowadzi człowieczenstwo do upadku :(

    • Zbyt duża swoboda również ma swoje minusy, ale postęp w każdej dziedzinie życia robi swoje. Nie znaczy to jednak, że mamy być nietolerancyjni wobec innych ludzi.

  3. Zgadzam się częściowo z autorką poza tym, że większość Polaków jeszcze nie jest dojrzała na tyle aby zrozumieć wiele z tzw wolności w każdym znaczeniu tego słowa. Homoseksualizm jest naturalny dla tych, którzy go akceptują i cieszą się takimi związkami ale nie zapominajmy o tym, że Polacy nie potrafią znaleźć granic „wolności” i myśląc o własnych radościach próbują zniszczyć życie innym. Przykład: adoptowanie dzieci przez pary o jednakowej płci. Jaki dajemy przykład dzieciom w takich parach, co one rozumieją mając 2 mamy lub 2 tatusiów a już przypuszczać nie chcę jakie „tragedie” przezywać mogą i będą w szkole.To jeden z tysięcy przykładów powiedzenia polskiego „daj kurze grzędę to ona myśli, wyżej będę”

    • Właśnie! Bardzo słuszna uwaga. Najgorsze jest to, że większość z nas nie rozumiejąc pewnych mechanizmów próbuję utrudniać życie innym. Nie wiem jaki jest sens w tym, że „Kowalska ma nowy samochód a Michalskiej dzieci nie skończyły studiów więc są nierobami”. Bezsensowne komentarze, uwagi na tematy które nie powinny nas interesować, to właśnie najbardziej krzywdzące z zachowań. Dotyczy to zwłaszcza małych społeczności, gdzie wszyscy dobrze się znają, wtrącając przy tym do spraw innych. Z tym homoseksualizmem jest trochę tak, że duży wpływ na nasze postrzeganie tej mniejszości miał (ma) Kościół. A to, że homoseksualizm istniał od zawsze, to już inna sprawa i nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę ;)

  4. „Każdy szuka miłości na swój sposób” – powiedz to w oczy rodzicom dziecka, które zostało zgwałcone przez pedofila. On też szukał miłości na swój sposób, a że akurat kocha dzieci? Przecież mamy wolność no nie? Mogę tolerować pedałów póki się nie wychylają z mordą: „chcemy równości”. Przecież ją mają. Czy oni są ograniczeni, że ciągle wołają to samo? A jak chcą dzieci, to niech sobie je zrobią.

    • Nie rozumiem tego komentarza. Pedofilia to zaburzenie, które powinno się leczyć. Nie ma związku z homoseksualistami, to obiegowa opinia która jest krzywdząca dla mniejszości seksualnych. Dużo częściej mężczyźni heteroseksualni są zdolni do tego typu zachowań i przemocy niż geje.

      • Nanayo, akurat tutaj się z Tobą nie zgodzę. Są osoby, których kręcą staruszki, grube, chude, młode, dzieci, faceci, kobiety – to wszystko to jeden pies – preferencje seksualne. Homoseksualizm niczym się nie różni od pedofilii. I Ci miłują i Ci miłują. Tyle, że Ci miłują młode dziewczynki lub chłopców a tamci samych siebie. Nie ma w tym wypadku żadnego rozgraniczania. I to inność i to defekt, bo coś nienaturalnego (nie napiszesz mi, że obcowanie tej samej płci ze sobą to coś naturalnego, bo jakby tak było to byłyby z tego dzieci). To zboczenie propagowane na ogromną skalę. Niestety, ale nie mamy za bardzo wpływu na to jaki ktoś się urodzi i jakie będzie miał zainteresowania, ale takich ludzi nie powinno się porównywać i traktować na równi z heteroseksualistami, którzy narodzili się zdrowi, według natury. Heteroseksualiści to wzorzec, reszta to odmienność. Większa – pedofilia, homoseksualność, i mniejsza – obcowanie z grubszymi, anorektyczkami, staruszkami. Użytkownik bardzo dobrze napisał, że jeśli już chcą być to w ciszy i spokoju. Fajnie, że jesteś tolerancyjna, masz dystans do wielu spraw, ale nie dajmy się zwariować. Niektórych rzeczy po prostu nie powinno się akceptować, a nadejdą czasy, gdy to heteroseksualiści będą musieli ubiegać się o swoje prawa, gdyż podczas rekrutacji do pracy to homo będzie pierwszy przyjęty, gdyż w innym wypadku pracodawca zostanie uznany za homofoba. To tak jak z murzynami – coś nie tak – na pewno rasista. Przykre i mam nadzieję, że tych czasów nie dożyję gdy na dowodzie osobistym będzie widniała orientacja. To totalne nieporozumienie i wariacja.

  5. Tak , tak, widziałam reprezentantów innych orientacji seksualnej w Holandii i… o mało nie zwróciłam tego, co wcześniej zjadłam. Paradoks polega na tym, że wcześniej nie czułam do nich niechęci i ich widok mi nie przeszkadzał, a od tamtej pory po prostu nie mogę na nich patrzeć. Zaznaczam, że mam na myśli tych, którzy ze swojego homoseksualizmu stworzyli ideologię. Mam np. dużo szacunku dla p. Tomasza Raczka, który nie opowiada o swojej orientacji przy pierwszej nadarzającej się okazji przed kamerą, za to nie cierpię tego Biedronia. Dla niego orientacja seksualna to kwintesencja życia i jeśli z homoseksualizmu bym go nie leczyła ( bo co mnie obchodzi, z kim on śpi), to leczyłabym go z fobii.Pozdrawiam dor.bajhttp://zawszewbiegu.blog.onet.pl

    • Parady gejów mają dobre intencje jednak mam mieszane uczucia co do tego. Każdy chyba wie co to jest homoseksualizm i nie ma potrzeby manifestacji tego na ulicach. Ci, którzy mają coś przeciwko, po takiej demonstracji będą jeszcze bardziej oburzeni. Jednym słowem nie spełnia to swojej roli, więc po co organizować takie wiece?

  6. Zgadzam się w zupełności z autorką, poza tym chciałabym dodać coś od siebie.Mianowicie nic nie piszesz o nietolerancji religijnej. Uważam, że w naszym katolickim kraju to bardzo istotny problem. Jestem ateistką i w związku z tym nikt nie traktuje mojego wyboru poważnie.Wszyscy uważają, nawet mój mąż, że to moja fanaberia, a nie świadoma decyzja.

  7. Osobiście wszelakie homo, hetero czy bi mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi natomiast ich potrzeba „pokazywania się”, czyli marsze, parady, meetingi. Jakby sobie żyli normalnie, przeciętnie jak większość- nie byłoby problemu.To tak jakby specjalne prawa uzurpowali sobie -rudzi (wszak od wieków mają problem),- ci z krzywymi zębami,- ci zezowaci, bo noszą okulary a inni się z nich śmieją…

    • Mnie też nie przeszkadzają wyznawcy religii. Ale wnerwia mnie bicie w dzwony codziennie rano, procesje po mieście (czerwiec), pielgrzymki (sierpień), wrzask muezina itp.

    • Zgadzam się, manifestacja swojej seksualności jest tylko okazaniem słabości jaka tkwi w tych ludziach. Nie ma potrzeby aby wszędzie sie z tym obnosić ;)

  8. Może autorka napisze coś z własnego doświadczenia, a nie będzie jechała na stereotypach, które wyczytała na innych, równie wzruszających blogach? Bo to co pisze, to są totalne bzdety.

  9. Jeżeli pani uważa że każdy może kochać (bo może) jak chce i umie, to dlaczego określa ich pani mianem „biednych ludzi”? A poza tym (moje skromne zdanie) nie potępia się tak bardzo odmienne orientacje ile ich nachalne demonstrowanie.

    • Biedni są, ponieważ nierzadko padają ofiarami homofobów. Nie sadzę, aby nienawiść była rozwiązaniem dla którejkolwiek ze stron.

  10. Janusz Korwin Mikke w jednym z wywiadów powiedział, że trzeba rozróżnić homoseksualistów i gejów. Ci pierwsi byli, są i będą i nie da się z tym nic zrobić. Ci drudzy natomiast mają potrzebę pokazywania się, ujawniania, burzenia standardowego modelu rodziny. Niech sobie żyją gdzieś tam – nie obchodzi mnie to, ale jeśli chodzi o adopcję dzieci nie bardzo mi to odpowiada. Jakby natura chciała, żeby mieli dzieci, to pozwoliłaby im na to (a tu psikus)…Może nasze stereotypy i ksenofobia nie są z drugiej strony takie złe. We Francji mają „problem” z Arabami (pamiętamy zamieszki jakie były jakiś czas temu), Niemcy z Turkami, a my?… Może czasami z nami samymi :]

  11. „Konferencja w sprawie leczenia homoseksualistów” to pseudonauka?Rozumiem, że naukowe i niestereotypowe jest nie mówienie o problemie i uznanie wersji, jakiej życzą sobie homoseksualiści?

  12. masz niestety bardzo niskie mniemanie o sobie i Polakach, a tak sie składa ze jestesmy bardziej tolerancyjni niz ci sie zdaje. Cały ten temat z zwłaszcza homofobia jest sztucznie nakręcana, bo wiekszosc ludzi nie obchodzi cudze zycie i co robi w sypialni i z kim, albo poprostu nie zna nikogo kto jest homo. Co do reszty to w Polsce bardzo dużo mieszka cyganów i nikt ich nie wyrzuca, wrecz panstwo ich utrzymuję. Są tez wietnamczycy, ukraincy, bialorusini i tez nic nie jest im zle bo inaczej by do nas nie przyjezdzali. Więcej nietolerancji znajdziesz w Niemczech czy Anglii, gdzie smieja sie z nas i traktuja jak ludzi drugiej kategorii, a to pewnie dlatego ze wiekszosc Polaków tak jak ty jest strasznie zakompleksiona na maksa

    • Tym razem ja się zgadzam ;)Też mieszkam za granicą i wydaje mi się, że wiele stereotypów jest tu bardziej utrwalonych, tylko najwyżej mniej się o tym mówi z uwagi na samo-nakręcającą się poprawność polityczną. Wydaje mi się, że sposób oceniania innych ludzi zależy od środowiska i kontekstu społecznego, a nie kraju. Osoby lubiane i szanowane nie tracą na popularności z powodu odmienności poglądów i preferencji, a często wręcz zyskują. Gorzej kiedy osoby ogólnie „kiepskie” domagają się szczególnego traktowania w imię pseudo-równouprawnienia.

    • Niestety droga czytelniczko to nie ma nic wspólnego z kompleksami lub ich brakiem. Wychowałam się w malej miejscowości i tam jest to bardzo dobrze uwidocznione. Czarni, geje i inne mniejszości nie mają miejsca w tak małych ośrodkach. Napady i pobicia są na porządku dziennym. Obecnie mieszkam w dużym mieście i pomimo tego, że jest tam dużo lepiej pod tym względem, to obserwuje się przejawy braku tolerancji.

  13. Tekst brzmi niewiarygodnie.Wygląda jakby tej osobie płacono za zajęcie określonego stanowiska.Jest to infantylne i tezy głoszone bez pokrycia.Ktoś odwalił fuszerkę zatwierdzając te wypociny do publikacji.

  14. Po pierwsze homoseksualisci sa na celowniku, bo manifestuja. Nikogo homosi nie obchodza i mogliby sobie spokojnie razem zyc, ale oni chca pokazac jacy to oni sa fajni, co budzi wrogie reakcje. To jest zrodlo problemow.Po drugie, ta spojnosc narodowsciowo-religijna Polakow ktora jest zrodlem wielu z wymienionych przez ciebie zjawisk (ogolna niechec wobec innosci) ma tez swoje zalety. W Paryzu mniejszosci palily samochody, a w Londynie demolowaly sklepy. Przestepczosc wsrod nich jest duzo wyzsza niz przecietnie i biali boja sie wkraczac do niektorych dzielnic. Wielu z nich nie zna nawet miejscowego jezyka. U nas problem jest wylacznie z kibolami a i to sporadycznie.

    • Maxiu..wedle mnie to panowie homoseksualisci moga sobie organizowac marsze dwa razy dziennie.. Mnie to po prostu lotto… ))

    • swieta racja, ale autorke raczej denerwuje polaczkowata zawisc wobec wszystkich wokol, a nie to, ze mamy za malo murzynow i arabow

  15. Ale widzisz, Ty też pasujesz do tego grona. Nie podoba Ci się, że ktoś nie akceptuje homoseksualistów i od razu go krytykujesz. Bo Ty nie masz nic do nich, to inni też mają nie mieć żadnych uprzedzeń. A reszta to taka zwykła chęć obgadywania. Taka nasza natura. Nie wierzę, że nigdy nie obgadywałaś żadnej koleżanki w szkole albo w pracy. Opinie o złodziejach i oszustach też nie biorą się z niczego. Za dużo u nas w Polsce pracy po znajomościach i faktycznego złodziejstwa i oszustwa w firmach. A ja żyję już dość długo i nie spotkałam się z opinią, że jak ktoś ma dobre wykształcenie i zarabia 10 tys. to złodziej.

    • Nie chodzi tu o to, że nie toleruje własnego zdania w jakiejś sprawie. Chodzi tu o bezpodstawne obrzucanie błotem ludzi niewinnych. Nie mówię, że tak jest zawsze i wszędzie, ale jest w wielu ludziach tyle zawiści, że to aż razi. Również nie jestem wzorem jeśli chodzi o to, ale chyba nikt nie jest krystalicznie czysty. Mówię tylko o powszechnie obserwowanych zachowaniach, ponieważ na większą skalę robi się z tego problem ;)

  16. Myśle,że pewne zmiany wnosimy my – emigranci. Żyjemy tutaj między murzynami czy muzułmanami , widzimy jak dwóch facetów spaceruje i trzyma sie za ręce i jest to jak najbardziej normalne i nikogo nie dziwi .(aha – pisze z Tilburga w Holandii ) Pozdrawiam serdecznie.

  17. hehe no tak typowy Polski Katolik z pierwszych ławek Kościoła.Jestem wierzącą i praktykującą katoliczką ale za to co obecnie przedstawia sobą Kościół jest mi najzwyczajniej na świecie wstyd.Czy słuchała Pani kiedyś Radia Maryja?? Nie?? A powinna, wtedy zrozumiałaby pani rosnącą agresję Polskiego społeczeństwa. To co mówi się na antenie tego radia to jakaś makabra pod przykrywką Kościoła, katolicyzmu działa jakaś sekta. Wiem bo widzę co się stało z moją matką!! W ciągu kilku lat słuchania tego czegoś stała się agresywna, atakująca i wycofana. Wierzy w każde słowo, którego tam słucha geje lesbijki to najgorsze zło, wszyscy dookoła mordercy, a rzeczy które powtarza o antykoncepcji to niejednego lekarza wprawiłyby w osłupienie no i ta wszędobylska konspiracja przeciwko Polsce….Wie Pani jaki u nas jest problem?? Nie potrafimy wykształcić mądrych i myślących ludzi(szkoły w Polsce to jakaś paranoja), nie potrafimy oddzielić Kościoła od Państwa. Taki właśnie mix przebojów i zewsząd płynące „Bóg Cię ukarze” czyni z nas takich ludzi. Lepiej zazdrościć Kowalskiej co zarabia 10 tyś i cieszyć się, że kiedyś spłyną na nią wszystkie plagi egipskie bo nie dość że zarabia to nie chodzi do Kościoła. Rozwódka ojjj na pewno zostanie srogo ukarana bo powinna była „nieść swój krzyż”, a szczęście? cóż może na tamtym świecie by go dostąpiła.Każdy z nas na swój sposób modli się do Boga nie o nasze własne odkupienie tylko o ukaranie tego drugiego co jest przecież gorszy co grzeszy. Właśnie takich zachowań uczy nas między innymi Kościół niestety… jeśli nic się u nas nie zmieni to tak to będzie wyglądać. Będziemy leczyć homoseksualizm, karać tych co im coś w życiu wyszło… A patrząc na nowe pokolenia cóż będzie tylko gorzej….

  18. Nie podoba mi się fraza: „pomnik upamiętniający mord”. Wszyscy tak mówią i piszą – ale chyba nie o to chodzi. Można upamiętniać ofiary – ale upamięniać mord to chyba przegięcie!

  19. Co za hipokryzja!!!! Zadasz wolnosci to sama tez szanuj prawo innych do odmiennego zdania! Jesli ty masz prawo byc homoseksualna, inni maja prawo do organizacji konferencji naukowej nt leczenia homoseksualizmu. Wolnosc za wolnosc!!! Chyba przydaloby Ci sie wybrac na jakas konferencje poswiecona leczeniu z hipokryzji ;-)

    • Nie chcę się powtarzać, bo napisałam już to w jednym z komentarzy. To nie jest hipokryzja ani brak tolerancji zdania innych ludzi. To tak jakby Ciebie leczyli z heteroseksualizmu. Byłbyś zadowolony? Chyba nie. Homoseksualizm istniał od ZAWSZE i nie rozumiem skąd nagły wzrost tej agresji wobec innych. Inną sprawą jest, że faktycznie manifestacje nie są do końca potrzebne i to one wyzwalają te spirale nienawiści. To czy ktoś jest wychowany liberalnie czy konserwatywnie nie ma znaczenia, ponieważ każdy zobligowany jest do tolerancji inności drugiego człowieka.

  20. Muzułman nie cierpię ze względu na ich przekonania.Gdy z Muzułmaninem rozmawiam to od razu próbuje mnie nawracać na Islam.To jest normalne?Żeby być szanowanym trzeba szanować poglądy innych ludzi.Widziałem też zamachy w Londynie.Najgorsze jest to że wielu Muzułman,znaczna większość popiera ekstremistów.Natomiast jeśli chodzi o homoseksualistów to niech sobie żyją,ale ze względu na dobro społeczeństwa należy ograniczyć ich prawa:zakazać adopcji dzieci,jeśli mają własne to przekazać drugiemu rodzicowi prawo do opieki bez możliwości kontaktu,zakazać pracy w szkołach i uczelniach oraz z dziećmi.Oraz zakazać publicznego manifestowania swojej orientacji,co narusza prawa pozostałych ludzi.Ja jako heteroseksualny nie mam praw?Większość ludzi jest heteroseksualna i ich prawa są łamane przez parady itd.Dlatego należy zakazać takich praktyk.

  21. Starałem się dokładnie przeczytać notkę. Specjalnie nie czytałem komentarzy. Chciałbym się odnieść, nie sugerując się niczym.Tak, więc…Inność jest potworna, zwłaszcza dla tego innego, dla mnie. Nie dlatego, że nie akceptuję jej, ale właśnie z powodu zaściankowości społeczeństwa. Przeraża mnie to, frustruje i żenuje. Niepokoi mnie nie zrozumienie jednych przez drugich, a przecież „Kluczem do szczęście jest zrozumienie siebie”. Faktem jest, że „zrozumienie drugiego człowieka przychodzi często z naszym cierpieniem”…Wiele już słyszałem o tym lekarzu. Dzięki takim wypowiedziom zastanawiam się cały czas nad swoim homoseksualizmem. Zadaję sobie pytania, często retoryczne, na które nawet wielkie umysły nie znają odpowiedzi! Z pewnością nie jest to choroba! Tak uważam! Ale czy można próbować „wyleczyć” z homoseksualizmu”? To zmuszanie do bycia kimś innym, oszukiwanie siebie i najgorsze – bliskich. Znam wielu facetów, którzy mieli żony, mają dzieci. Niby byli szczęśliwi, dzieci dają im dalej szczęście, ale w wielu przypadkach dzieci nie wiedzą o powrocie „do korzeni” rodzica. Nie uważam, by konferencja ta coś wniosła w życie. No, może większą nietolerancję, przez pranie mózgu! Jednak czy można bronić wolności słowa? Chcę tolerancji, więc powinienem zrozumieć innych, być tolerancyjnym.CHOLERA! KOLEJNE PYTANIA I MĘTLIK W GŁOWIE!Jestem gejem i kocham siebie. Doświadczyłem i doświadczam wiele w życiu! Nie życzę nikomu tych doświadczeń.Mówimy na razie o takiej inności. A jak zachowają się ludzie wobec niepełnosprawnych i chorych jeszcze gorzej np. na AIDS????pozdrawiam i dziękuję za tę notkę Nieufnynieufny.blog.pl – podaję specjalnie stronę. Ciekawi mnie reakcja nowych czytelników, jeśli tacy pojawią się Przepraszam za tak długi komentarz. To prawie jak notka :(

  22. Przyznaję, że jestem osobą wierzącą, katoliczką. Bardzo denerwuje mnie wrzucanie wszystkich, którzy wierzą w Boga, do jednego worka z napisem „katole”. Bóg ponoć kocha wszystkich, więc dlaczego miałabym krzywo patrzeć na homoseksualistę, geja, czy lesbijkę? Współczesny Kościół chyba dawno zapomniał o tym jednym haśle. Nie mam również nic do ateistów lub buddystów – ba, interesują mnie religie i kulty świata, może stąd ta większa tolerancja. Problem Polaków, według mnie, to słaba znajomość innych kultur. Na kwestię „homosi” i gejów nie zwracam uwagi, bo najzwyczajniej w świecie mi oni nie przeszkadzają! Gorzej z paradami równości – nie muszą aż tak manifestować, że są i mają się dobrze… Przeraża mnie natomiast nazywanie Buddy/Allaha/Jehowy/whatever szatanem, traktowanie katolicyzmu jako jedynej słusznej wiary, ewentualnie przemoc wobec osób, które wierzą w byty inne niż Bóg. No i teksty typu „każdy [narodowość] jest [negatywnie kojarzące się poglądy polityczne]” np. „każdy Chińczyk jest komunistą”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS